Archiwa tagu: pod prąd

Wkładamy małe w duże

W zeszły weekend przydarzyło mi się spotkać z kilku (-nastoma!) zacnymi osobistościami reprezentującymi w znacznej mierze polską blogerię irlandzką… Wróć. … polską blogerię w Irlandii… O, tak lepiej.

Czytaj dalej »

Piraci

A konkretnie: jeden pirat, ale za to bardzo skuteczny. Akcja – jak to z piratami bywa – na rondzie. Dojeżdżam do ronda, trzy pasy: lewy do zjazdu od razu w lewo pierwszym zjazdem, środkowy do zjazdu w lewo albo prosto (czyli pierwszy albo drugi zjazd) i prawy do jazdy prosto …

Czytaj dalej »

Od czapy

Z pierwa trzy uśmiechłe Monstra wespół Krzyżakiem zwarte, a z Piórkoblaszakiem z Prawey, a Dzyndzelkiem z Lewey. Wnet Lelija kręta, a za Leliją Dziewięć w Koronie nawzajem Wybiórczey. Zatem trzy Supły sprzężone, zacnie zakręcone. A popod niemi Garżdągiew bystra, trójkolista, z chwęgiem nyzanym.

Czytaj dalej »

ZAIste Kurdę Super

Większość moich znajomych uważa, że jestem osobnikiem, którego naprawdę ciężko wyprowadzić z równowagi. Faktem jest, że z racji zawodu mam w sobie niemal niewyczerpane zasoby cierpliwości, z kolei wieloletnie obcowanie z rozmaitymi ludźmi spowodowało, że jestem skutecznie zaszczepiony przeciwko chamstwu, głupocie, lenistwu, małostkowości i złośliwości.

Czytaj dalej »

Alternatywy

Mam znajomego, który babrał się przez większość swojego życia w branży dziennikarskiej, aż wreszcie osiadł sobie stabilnie w zakątku dużej korporacji, zupełnie nie związanej z dziennikarstwem. Facet jest trochę starej daty – na przykład pisze na klawiaturze w układzie polskim maszynistki (zamiast, jak Pan Bill przykazał, programisty). Nie jest też …

Czytaj dalej »

Terminy gonią

Dziś odrobina o irlandzkim podejściu do terminowości. Dawnymi czasy, kiedy dopiero co zaczynaliśmy naszą irlandzką przygodę, przytrafiło się nam, że w lodówce w wynajmowanym mieszkaniu urwał się jeden z trzech zawiasów. W efekcie drzwi lodówki się nieco opuściły i trzeba je było zamykać “pod górkę”.

Czytaj dalej »