Wróg #1

Mogłoby się wydawać, że w dzisiejszych czasach nie da się już nikogo zaskoczyć nową konstrukcją zegara.

Wszystko już było, prawda?

Zegary słoneczne (gnomony), mechaniczne, z kukułką, bez kukułki, z wahadłem, ze sprężyną, klepsydry, elektryczne, elektroniczne, kwarcowe, atomowe, z tarczą 12-godzinną, 24-godzinną, z wieloma tarczami, z różnego rodzaju wyświetlaczami (LED, LCD itp), z wyświetlaczami w postaci klapek (szczególnie popularne na dworcach), projekcyjne, dźwiękowe, nawet dotykowe dla niewidomych. I zylion innych, których tu nie wymienię, bo jestem za leniwy.

Krótko mówiąc: znamy naszego Śmiertelnego Arcywroga doskonale i potrafimy go zmierzyć na wszelkie możliwe sposoby.

Na wszelkie?

Nie! Jedna, jedyna osada dzielnie broni się przed atakami najeźdźców…

Okazuje się, że kreatywność jest nieodłączną cechą owej tajemniczej szaroburej mazi trzęsącej się z lekka między naszymi uszami, na kształt świątecznych zimnych nóżek autorstwa cioci Klotyldy.

Jeden spryciarz wykombinował niedawno (a konkretnie w okolicach drugiej połowy zeszłego roku) jak zbudować „cyfrowy zegar słoneczny”.

Brzmi dziwnie?

No brzmi, bo idea jest kompletnie do góry nogami względem tego, co dotychczas wiedzieliśmy o zegarach. Albowiem ów zadziwiający zegar rzuca cień w taki sposób, że pokazuje na bieżąco aktualną godzinę, z dokładnością do 20 minut.

Cyferkami.

Cień układa sie w kształt cyfr mówiących, która jest aktualnie godzina.

Raz na dwadzieścia minut kształt cienia się zmienia (rym niezamierzony acz całkiem zabawny), pokazując zawsze aktualny czas – z dokładnością do 20 minut.

Jak to możliwe?

No cóż. Skoro przedmioty rzucają cień, a kąt padania promieni słonecznych zmienia się cały czas, można zbudować taką kombinację otworów i przysłon, która przy różnych kątach padania promieni słonecznych będzie zasłaniać lub odsłaniać odpowiednie „piksele” zegara.

Tak to wygląda w działaniu:

sundial-01
A tutaj pełny artykuł (po angielsku) z resztą zdjęć, linkami do filmików oraz – uwaga – do wydruków owego cyfrowo-analogowego zegarka słonecznego. Albowiem można go sobie we własnym zakresie wydrukować, dysponując oczywiście drukarką 3D.

http://www.thisiscolossal.com/2016/02/a-3d-printed-sundial-displays-time-like-a-digital-clock/

Niestety (a może właśnie stety?) wewnętrzna konstrukcja zegara jest na tyle skomplikowana, że – najprawdopodobniej – nigdy nie trafi on do masowej sprzedaży. Jednak kod do drukarki 3D został udostępniony na licencji Open Source, a więc każdy może go sobie ściągnąć z Sieci i wydrukować.

Jedyny haczyk leży w geografii: jeżeli, Czytelniku, mieszkasz na półkuli południowej, pamiętaj, aby ściągnąć „południową” wersję zegarka.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz