Ralf

Dziś wczesnymi godzinami popołudniowymi wypuściliśmy do domu teściów. Odlecieli z terminalu T1 w siną dal, pozostawiając nam zapłakane dziecko, zylion zapasów w lodówce i podrasowane mieszkanie, a także tonę kiepów w pudełku na balkonie.

Czytaj dalej >>Ralf