Jakość, psiakość 2014/04/25

Jakiś czas temu zachciało mi się nabyć w drodze kupna laptopa popularnej firmy handlującej laptopami. Dzisiaj podjąłem próbę dowiedzenia się o cenę ewentualnego upgrade-u twardego dysku w tymże laptopie, bo ten fabrycznie wstawiony ma „tylko” 128GB. Co prawda SSD, ale jednak malutki. Jest tam też drugi, terabajtowy, ale taki zwykły, 5400 rpm, więc demonem szybkości […]

nginx 2014/04/25

Niedawno pisałem o przesiadce niniejszego słitaśnego blogaska z MySql-a na MariaDB. Tymczasem wczoraj udało mi się dokonać kolejnej modyfikacji: podmieniłem Apache na nginx. Dzięki temu moja LAMP-a jest teraz tak zmodyfikowana, że zaczyna przypominać skrzyżowanie dzwonu Zygmunta z latawcem. Niemniej jednak działa i serwuje strony szybciutko i bezbłędnie.

Durny system 2014/04/25

Wydawałoby się, taka prosta sprawa. A jednak, już któryś raz z rzędu przytrafia mi się kretyńska sytuacja ze znalezieniem transakcji na koncie.

Pół litra pękło a ja dalej trzeźwy 2014/04/24

Nie dalej jak godzinkę temu odwiedziłem po raz kolejny przybytek zła i rozpusty zwany dla niepoznaki stacją krwiodawstwa. Skończyło się tak jak zawsze: wylało się ze mnie prawie pół litra krwi, w zamiast za to wcisnęli mi z litr wody (ale przez otwór gębowy, nie dożylnie) a także paczkę chipsów, dwie paczki herbatników i herbatę. […]

Achaja, ale jaja 2014/04/23

Skończyłem jakiś czas temu trzeci tom „Pomnika cesarzowej Achai”. I co? I nic, zdziwiony jestem. Byłem bowiem święcie przekonany, że tu się wszystko wyjaśni i zakończy, tymczasem autor pozostawił tyle wątków niepodokańczanych, że bez kolejnego tomu albo dwóch się nie obejdzie.

Spolszczony Irys 2014/04/22

Spotkałem wczoraj Irlandczyka, który – dowiedziawszy się, że jestem z Polski – zaczął do mnie rozmawiać całkiem zaawansowaną (jak na dorosłego Irlandczyka rzecz jasna) polszczyzną. Spokojna głowa, Mickiewicz i Lem mogą spać spokojnie, żadne tam imiesłowy czy narzędniki. Ale dogadać się potrafił. Zdumiewające.

Robodance 2014/04/20

Honda zaprezentowała niedawno robota (o wdzięcznym imieniu Asimo), który potrafi na jednej baterii przepracować ponad godzinę. W czasie tej godziny będzie mógł chodzić, kopać piłkę oraz odkręcać termosy i przelewać ich zawartości do papierowych kubeczków.