Marsjanin (film) – recenzja

Ponieważ całkiem niedawno zamieściłem tutaj recenzję książki, na podstawie której nakręcono „Marsjanina”, mam dziś ułatwione zadanie. Zamiast opowiadać o całym filmie, wypunktuję tylko najważniejsze (moim zdaniem) rzeczy. Czytaj dalej Marsjanin (film) – recenzja

Słabe pierwsze

Liczby pierwsze są obywatelem pierwszej (nomen omen) kategorii na tym blogu. Mogę się nabijać z religii, polityki, komputerów czy fanbojów różnych marek (lub wacek), ale liczby pierwsze traktuję z należytą im powagą i szacunkiem. W końcu stoją one na straży naszego bezpieczeństwa w Internecie, a także są niezmierzonym źródłem ciekawostek matematycznych. Czytaj dalej Słabe pierwsze

Ukryte możliwości

Przydarzyło mi się niedawno zaopatrzyć w nowy uchwyt do telefonu. Taki samochodowy, w sensie. W komplecie jest nie tylko sam uchwyt, ale również ładowarka (do gniazda zapalniczki) oraz kabelek. Dziś chciałem się pochwalić, że po zaledwie dwóch dniach użytkowania tego cuda odkryłem jedną kompletnie nieudokumentowaną za to bardzo interesującą opcję tego zestawu. Czytaj dalej Ukryte możliwości

Jak szybkie są nasze komputery?

O tym, że komputery są szybkie, wie każdy. Przynajmniej teoretycznie, bo jak trzeba uruchomić wyłączony komputer albo otworzyć stronę na ulubionym blogu, to nagle okazuje się, że sekundy lecą, a nic się nie dzieje. Czytaj dalej Jak szybkie są nasze komputery?

Godzinę dłużej?

Dziś śpimy godzinę dłużej! Zmiana czasu na zimowy!

No chyba, że akurat mamy małe dzieci, które zegarki mają w głębokim poważaniu…

Albo kota, który ma zegarki mniej więcej w tym samym miejscu, co małe dzieci.

Ewentualnie jedno i drugie. Czytaj dalej Godzinę dłużej?

Poprawna zszywka końskiego akumulatora

Tytuł dzisiejszego wpisu, wbrew pozorom, NIE jest ani głupi, ani tym bardziej kretyński. Ma on mnóstwo sensu.
Czytaj dalej Poprawna zszywka końskiego akumulatora

Błolny szkąd

Przytrafiło mi się kiedyś brać udział w migracji niewielkiej (ale bardzo ważnej) hurtowni danych między dwiema dużymi wersjami SQL Servera.

Jak wiadomo, taka migracja to nie w kij dmuchał. Przygotowań było ze trzy miesiące. Testów, drugie tyle. Podpisów i innych etceterów – wiadomo.

Nadszedł wreszcie wiekopomny dzień przełączenia się na nowy serwer, czyli, jak mawiają lokalni, ten cudowny moment, kiedy gówno trafia w wentylator. Czytaj dalej Błolny szkąd

Cuda się zdarzają

Jak wszyscy doskonale wiedzą, współczesna fizyka rozróżnia cztery podstawowe rodzaje oddziaływań: słabe, silne, elektromagnetyczne oraz grawitacyjne. Spośród nich grawitacyjne ma kilka unikalnych właściwości: oddziałuje na dowolnie wielkie odległości, działa tylko w jedną stronę (nie ma grawitacyjnego odpychania), nie da się grawitacji w żaden sposób ekranować, no i działa „uczciwie” na wszystkie cząstki, mające masę. Czytaj dalej Cuda się zdarzają