Monthly Archives: Styczeń 2016

Wreszcie tom drugi

Po lekturze pierwszego tomu trylogii Reynoldsa miałem (mimo przesuper-hiper-giga-trans-cis-mnóstwo-wypas recenzji) ambiwalentne odczucia: z jednej strony książka faktycznie niesamowita, pełna oryginalności i porządnie napisanej akcji SF. Z drugiej – nie byłem tak do końca przekonany, czy jestem gotów na kolejny tom. No bo mam przecież jakąś tam pojemność tego swojego niby-móżdżku, …

Czytaj dalej »

Kosztowne pomyłki

Dostałem dziś pismo z IBTS (lokalny odpowiednik polskiego HDK), z którego dowiedziałem się, że bardzo, ale to bardzo mnie przepraszają… Ki czort? No nic, czytam dalej… …, ale między czerwcem 2014 a listopadem 2015 używali wadliwego sprzętu do badania poziomu hemoglobiny i w związku z tym mogli nieprawidłowo – uwaga, …

Czytaj dalej »

Owtyczkowany

Jakiś czas temu popełniłem wpis dotyczący wszystkich używanych przeze mnie wtyczek WordPress. Tymczasem jednak blog przeszedł dość znaczne przeobrażenia, a w związku z tym również zestaw używanych przeze mnie wtyczek zmienił się diametralnie – dziś rzucimy sobie okiem na listę wszystkich aktywnych wtyczek. Od razu uprzedzam, ten wpis jest głównie …

Czytaj dalej »

Bij Go Fan Hui

Jakkolwiek kretyńsko by ów tytuł wpisu nie wyglądał, zapewniam, że ma on jakieś tam namiastki sensu. Szeroko pojętego… Chodzi o sztuczną inteligencję. Ale zanim zaczniemy, najpierw chwila głębszej zadumy. Chodzi o różnicę między inteligencją a świadomością. W moim prywatnym mniemaniu między tymi dwoma pojęciami istnieje dość wyraźne rozróżnienie. Jajogłowi do …

Czytaj dalej »

Pierwsze i 24

Udowodnimy sobie dzisiaj pewne dość proste (aczkolwiek całkiem na pierwszy rzut oka nieoczywiste) twierdzenie matematyczne dotyczące liczb pierwszych. Pokażemy mianowicie, że jeżeli weźmiemy dowolną liczbę pierwszą większą od 3, podniesiemy ją do kwadratu, a od wyniku odejmiemy jedynkę, dostaniemy liczbę podzielną przez 24.

Czytaj dalej »

Zbiegi okoliczności

Dawno, dawno temu zdarzyło nam się pomieszkiwać w miejscu zwanym Beacon South Quarter. Jest to kilkupiętrowy kompleks bloków mieszkalnych zlokalizowany praktycznie w samym centrum Sandyford Industrial Estate. Bardzo poręczna lokalizacja, o ile tylko pracuje się w Sandyford, ewentualnie gdzieś przy zielonej linii dublińskiego Luasa. Trochę głośno, bo to w końcu …

Czytaj dalej »

Coś wisi w powietrzu

Wizja lokalna wykazała, że zawinił – jak to zwykle bywa – człowiek. Ale zacznijmy od początku. Kilka dni temu zauważyliśmy, że w schowku… Schowek to pomieszczenie z założenia mające służyć jako skrzyżowanie garderoby z, dajmy na to, spiżarnią, ale z upływem lat ewoluuje w dżunglę najrozmaitszych zaskakujących artefaktów.

Czytaj dalej »

The Humans: recenzja

Udało mi się niedawno skończyć „The Humans”, powieść SF autorstwa Matta Haiga. Książka okazała się wielkim zaskoczeniem. Kilka pierwszych akapitów „pachniało” Douglasem Adamsem oraz pure-nonsensowną komedyjką o głupich Obcych nawiedzających matulę Ziemię i nie potrafiących się znaleźć w naszych ludzkich realiach. Tymczasem czym dalej w las, tym… Nie, wróć, to …

Czytaj dalej »

Słów kilka o programowaniu obiektowym

Nie śmiem się nazywać Prawdziwym Programistą, bo nigdy tak naprawdę nie brałem udziału w jakimś większym (wieloosobowym) projekcie IT w charakterze programisty. No chyba, że uznać SQL za „język programowania”, ale w moim prywatnym słowniku SQL językiem programowania nie jest. W każdym razie nie takim „prawdziwym”. Język programowania powinien, według …

Czytaj dalej »

Żarty za miliardy

Google to duża firma. Naprawdę duża. Mają serwerownie takich rozmiarów, że mogą one pomieścić cały Internet kilka razy, wraz z tymi serwerowniami 😉 I mają też poczucie humoru, za co im chwała.

Czytaj dalej »

Algo-rytm prze-stęp-NY

Co cztery lata luty jest o dzień dłuższy, niż zwykle. Czy aby na pewno? Pytanie takie zadał mi niedawno kolega implementujący logikę daty w jednym z procesów. Ja mu na to, że nie do końca. Trzeba sprawdzić podzielność przez cztery, owszem, ale potem jeszcze przez sto albo czterysta. Kolega się …

Czytaj dalej »

Dobra буква żubronia

Dobrego blogera poznać po tym, że nie posługuje się tak prymitywnymi chwytami, jak mieszanie dwóch języków w tytułach wpisów. Na szczęście mi to nie grozi (tzn. bycie dobrym blogerem), a poza tym to mój blog, więc będę sobie mieszał, ile wlezie. Ostatnio coraz częściej zdarza się, że tematy do wpisów …

Czytaj dalej »

M74207281

Jakiś czas temu pisałem o tym, że największą znaną nam współcześnie liczbą pierwszą jest M57885161. Od kilku dni jest to nieprawdą – okazuje się bowiem, że siódmego stycznia (czyli niecałe dwa tygodnie temu) odkryto kolejną, większą od poprzedniej, liczbę pierwszą. Jest nią tytułowa M74207281, czyli tłumacząc na polski, dwójka do …

Czytaj dalej »

Heisenberg miał rację

Spotkałem się niedawno ze stwierdzeniem, że losowość (przypadkowość) jest bzdurnym wymysłem jajogłowych. Że wszystko ma swoją przyczynę, a każda przyczyna ma swój skutek. Dlatego też nic nie dzieje się przypadkiem, a aktualne ułożenie wszystkich atomów (czy co tam teraz jest uznawane za najmniejszą, niepodzielną cząstkę) we Wszechświecie determinuje wszystkie przyszłe …

Czytaj dalej »