Dynamicznie i edukacyjnie

W ramach udynamiczniania Blogusława zapodałem mu dziś jedną istotną zmianę. Zamiast nudnej, statycznej listy stron (oraz blogów) na które zaglądam, wrzuciłem niezwykle interesującą, dynamiczną listę (generowaną z RSS) z wpisami na stronach (i blogach), na które zaglądam. Dzięki temu więcej się teraz dzieje na prawym marginesie – komentarze na górze, a zaraz pod spodem aktualizowane co piętnaście minut RSS-y. Są tam też linki do stron i artykułów, które sam wygrzebałem w Sieci i uznałem za wystarczająco ciekawe, żeby je udostępnić dalej – proszę więc tam raz na jakiś czas zaglądać, w takim grochu z kapustą każdy znajdzie coś dla siebie. Czytaj dalej Dynamicznie i edukacyjnie

Nowa seria wpisów

Odgrażałem się niedawno, że przymierzam się w najbliższym czasie do napisania osobnej serii wpisów. Myślałem, że skończy się (jak w większości moich „projektów” życiowych) na słomianym zapale, temat jednak okazał się na tyle wciągający, że serię mam już niemal gotową. A przynajmniej jej pierwotną, surową wersję. Czytaj dalej Nowa seria wpisów

Pchełki SQL: LAG

Operatory analityczne są często traktowane po macoszemu przez padawanów sztuki SQL-owej. Czasem jednak potrafią one zaoszczędzić mnóstwo czasu. Dziś pokażę, jak działa operator LAG.

Jednym z klasycznych problemów, przed którymi staje większość programistów SQL, jest wykonanie zestawienia, w którym chcemy pokazać wartości z rekordu bieżącego wraz z wartościami z rekordu poprzedniego, w jednym rekordzie.

Typowym podejściem jest tu utworzenie CTE z ROW_NUMBER(), a następnie wykonanie JOIN-a tego CTE z samym sobą po kolumnie ROW_NUMBER() z nią samą zmniejszoną o jeden. Czyli po naszemu tzw. self-join. Czytaj dalej Pchełki SQL: LAG

Program obowiązkowy – wersja mobilna

Już dwa razy zdarzyło mi się popełnić wpis o tym, jakich programów używam na domowym pececie (tu i tu). Dziś podobna lista, ale na komiurkę, zwaną również w niektórych zaufanych kręgach smark-fonem.

Bez zbędnych wstępów, zaczynamy. Czytaj dalej Program obowiązkowy – wersja mobilna

Niezłe jaja

Końca dobiegły kolejne święta wielkanocne. Sklepy handlujące czekoladowymi zającami raz jeszcze odnotowały rekordy sprzedaży. W ramach śmigusa młodzież znów przepompowała hektolitry wody. Koszyczki ze swięconką, zgodnie z kościelną normą ISO 2944300002 zostały skropione rytualnym diwodorkiem tlenu, za pomocą jeszcze bardziej rytualnej miotełki, przez pana w megarytualnej kiecce. I tak dalej.

Czytaj dalej Niezłe jaja

Porządki na blogu – wyniki ankiety, wnioski itd.

Ankieta trwa na razie zaledwie kilka godzin, ale w przypadku tak tłumnie obleganego bloga to jest cała epoka i większość stałych Czytelników już zagłosowała.

Głosowanie odbyło się za pomocą ankiety on-line, która niestety sporadycznie generowała jakieś błędy. Nie udało mi się żadnego z nich potwierdzić organoleptycznie, ale dostałem kilka e-maili od rozjuszonych Czytelników nie mogących, jak pambuk przykazał, zagłosować 🙂 Czytaj dalej Porządki na blogu – wyniki ankiety, wnioski itd.

Porządki na blogu – ankieta

Kilka dni temu postanowiłem nieco uporządkować wpisy na blogu. Żadnych drastycznych zmian, proszę się nie obawiać. Ponieważ jednak ilość wpisów zrobiła się już całkiem spora…

Czytelnik mógłby użyć określenia „przygnębiająco duża”, ale ponieważ Czytelnik jest dobrze wychowany, nie zrobi tego, przynajmniej nie głośno

… spora, powiadam, postanowiłem uwypuklić i wypunktować niektóre grupy wpisów. Serie dotyczące tego samego tematu. Jakieś większe całości, reprezentowane przez kilka wpisów. I tak dalej. Czytaj dalej Porządki na blogu – ankieta

Kotecek

Poniższa opowieść nie jest tak całkiem zmyślona. Odrobinę ją podkolorowałem, żeby Czytelnik nie zasnął w połowie pierwszego akapitu, ale poza tym wszystko się z grubsza zgadza.

***

– Mamo, mamo, zobacz jaki mały kotek! Weźmy go do domu, mamo, proszę, proszę, mamo! Czytaj dalej Kotecek

Sh*t happens

 

As Confucius used to say, shit happens. He was a smart lad so there is no point not to believe him.

Shit that happens to happen is usually a bad shit. More or less. Ocasionally you discover that some of the bad shit happens only to unravel a surprisingly good shit later on which is exactly my case, right now.

As we all know[citation needed], people belong to one of the two groups: they either do backups on a regular basis, or they will be doing backups on a regular basis.
Czytaj dalej Sh*t happens

Daję życie, biorę śmierć: recenzja

Jeden z Czytelników podesłał mi ostatnio link do całkiem sporej (ponad 1000 stron!) antologii SF zatytułowanej „Geniusze fantastyki”. Ponieważ akurat niedawno skończyłem „Kongres futurologiczny”, a na „Długą utopię” jeszcze czekam, postanowiłem tę antologię napocząć.
Czytaj dalej Daję życie, biorę śmierć: recenzja

ETL – rozważania luźne

Jako że od wielu lat „siedzę” w branży Business Intelligence, mam po drodze do czynienia z najprzeróżniejszymi, czasem dość ciekawymi zagadnieniami, składającymi się na ową tajemniczą „Inteligencję”.

Dziś opiszę – proszę się nie obawiać, tylko po łebkach i ogólnikowo – co udało mi się niedawno zaobserwować przy okazji ładowania dużych ilości danych XML do hurtowni. Czytaj dalej ETL – rozważania luźne

Pchełki SQL: duże hasze

Od czasu do czasu każdego z nas nachodzi nagła potrzeba wyliczenia skrótu z jakiejś dużej wartości tekstowej. To znaczy, nie dużej, tylko długiej. Ale nachodzi, prawda?

Jeżeli, Czytelniku, nie nachodzi Cię od czasu do czasu nagła potrzeba wyliczenia du… dług.. skrótu z jakiejś długiej wartości tekstowej, ten wpis prawdopodobnie nie jest dla Ciebie – polecam zamiast tego odwiedzić Joe Monstera, Nowego Pompona czy choćby Siupy z Dupy.

Tych z Czytelników, którzy od czasu do czasu walczą z przemożoną chęcią haszowania długich stringów, zapraszam do dalszej lektury. Czytaj dalej Pchełki SQL: duże hasze