Czat z ałtorę

Zrobiłem niedawno niewielki (acz nieco upierdliwy) eksperyment i włączyłem na blogu, za przeproszeniem, widżet GG.

O taki o:

gg-widget-01

Widżet ów wisiał sobie przez ostatnich kilka dni i czekał, aż ktoś go łaskawie dźgnie paluchem tudzież myszem i wykona choćby testowego czata z ałtorę blogu (czyli mła).

Jednakowoż zamiast spodziewanej nawałnicy wiadomości zagadało tylko dwóch Czytelników: jeden zza blogowej miedzy (pozdrawiam Celta!), a drugi nawet nie wiem skąd, bo zanim zdążyłem zareagować na wiadomość (co zajęło mi raptem około siedmiu godzin) to się ów Czytelnik był wylogował i tyle go widzieli. Za grosz cierpliwości nie ma w ludziach. Kiedyś, panie, to nawet nostalgia była lepsza…

Pomyślałem sobie więc, że skoro tak, to szkoda zajmować cenne miejsce na ekranie jakimś tam durnym widżetem i przeniosłem go w bardziejsze dlań miejsce czyli na podstronę kontaktową.

Nota bene z podstrony kontaktowej korzysta jeszcze mniej Czytelników niż z widżetu gg, więc ani jednemu ani drugiemu nie wróżę zbyt świetlanej przyszłości. Sczezną w otchłani zapomnienia.

Dobrze im tak!


Zapisz się
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
12
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x