Czat z ałtorę

Zrobiłem niedawno niewielki (acz nieco upierdliwy) eksperyment i włączyłem na blogu, za przeproszeniem, widżet GG.

O taki o:

gg-widget-01

Widżet ów wisiał sobie przez ostatnich kilka dni i czekał, aż ktoś go łaskawie dźgnie paluchem tudzież myszem i wykona choćby testowego czata z ałtorę blogu (czyli mła).

Jednakowoż zamiast spodziewanej nawałnicy wiadomości zagadało tylko dwóch Czytelników: jeden zza blogowej miedzy (pozdrawiam Celta!), a drugi nawet nie wiem skąd, bo zanim zdążyłem zareagować na wiadomość (co zajęło mi raptem około siedmiu godzin) to się ów Czytelnik był wylogował i tyle go widzieli. Za grosz cierpliwości nie ma w ludziach. Kiedyś, panie, to nawet nostalgia była lepsza...

Pomyślałem sobie więc, że skoro tak, to szkoda zajmować cenne miejsce na ekranie jakimś tam durnym widżetem i przeniosłem go w bardziejsze dlań miejsce czyli na podstronę kontaktową.

Nota bene z podstrony kontaktowej korzysta jeszcze mniej Czytelników niż z widżetu gg, więc ani jednemu ani drugiemu nie wróżę zbyt świetlanej przyszłości. Sczezną w otchłani zapomnienia.

Dobrze im tak!

12 komentarzy

  1. Bo mało kto już używa GG! Jak byś jakiego Telegrama uruchomił albo innego wechata, to pewnie by było więcej chętnych 🙂

    1. Miałoby to sens gdyby ten widget wymagał zakładania konta w GG. Ale nie wymaga! Pisze się od razu, system automatycznie przydziela tymczasowy numer GG na podstawie ciasteczka i tyle.

  2. A moje komentarze giną … No cóż. I dopiero wróciłam i nie miałam szansy zaGGaić, cóż, wiecznie się spóźniam… Ale wrząco pozdrawiam,

    1. Twoje komentarze giną? Dziwna sprawa, przeglądam codziennie (niewielką) listę spamu i chyba bym wyłapał… Poza tym przecież masz tu już dużo zatwierdzonych komentarzy, więc system nie powinien Cię klasyfikować do spamu nawet jakbyś wrzucała tony linków do śmiesznych kotów. Czy coś.

    1. Od czasu jak włączyłem na nim tę konkretną skórkę mi też się zaczął podobać 😉 Chociaż jak czasem zerkam w historyczne, za przeproszeniem, screenshoty sprzed paru lat, to niektóre skórki wyglądały bardziej estetycznie i czasem mam ciągotki, żeby do nich wrócić. Ale póki co zostawiam jak jest. Wziąłem też sobie do serca Twoje niegdysiejsze porady i zastosowałem w treści wpisów czcionkę szeryfową, a w tytułach – bezszeryfową (z czcionką cały czas eksperymentuję, trudno znaleźć coś naprawdę ładnego, czytelnego i niebanalnego).

      1. Zauważyłam, że wziąłeś sobie do serca moje rady. 🙂 Na szczęście jest wiele, wiele czcionek tak bez – jak i – szeryfowych. Jest w czym wybierać, tylko ludzie się upierają (bo w większości nie wiedzą, że można inaczej) przy Times New Roman, :-). Jeśli mogę Ci coś jeszcze doradzić, to się polecam.

  3. To tak z niesmialosci, nikt nie osmielal sie zaklocac spokoju ałtora 😉
    Osobiscie polowe czasu irytowalam sie ze mi rog zaslania (OCD, bo nic tak na prawdziwnie istotnego nei zaslania), a druga polowe intrygowalo mnie czy ten GG widget to jest to ałtora czy moze do platformy blogowej, czy cós…
    A akurat by sie przydalo bo zaczelam przeklad baaaaardzo autoryzowany i mam techniczne pytania 😉 ale wymozdzylam ze zadam je hurtowo via kontakt z 🙂 Co zreszta nadal wykonam, mozliwe ze via GG-gadget.

  4. Dziękuję za pozdrowienia Przyjacielu 😉 Cieszę się, że się zgadaliśmy 🙂 Szkoda, że więcej osób nie skorzystało z możliwości.

    Ale teraz będziemy bardziej w kontakcie, a Ty bardziej na bieżąco z Polanką 🙂

    Jedna uwaga: w notce masz zalinkowaną Starą Polankę, a nie aktualną.

    Pozdrawiam nawzajem Ałtora!

    1. Zaiste chochlik mi krotochwilę uskutecznił, ale juże-m poprawił. Teraz link prowadzi do aktualnej wersji Polanki.

  5. pamiętam kiedyś wygenerowałam komunikator na bloga i wisiał sobie z boczku, trochę nawet osób sobie powymieniało kilka zdań, ale w końcu wzięło się i samo zdechło 🙂 GG nie używam od wieków 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.