Indie X: Powrót 2011/12/08

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”. Uff, wygląda na to, że dziś uda mi się wreszcie zakończyć moją indyjską opowieść. No i dobrze, bo już nieźle wiało nudą.

Indie IX: Na zadupiu 2011/12/05

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”.  Mniej więcej w połowie mojego pobytu w Śrinagar poprosiłem Manzu, żeby zabrał mnie gdzieś za miasto. W mieście jest fajnie – zwłaszcza w takim jak Śrinagar – ale chciałoby się też zobaczyć kawałek Indii poza miastem.

Indie VIII: Michael 2011/11/23

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”. Trochę ostatnio zaniedbałem swoje indyjskie wspomnienia. Jakoś nie było okazji, chęci tudzież nastroju. Dziś jednakowoż wszystkie trzy znienacka się pojawiły, a więc kontynuuję.

Indie VII: Dzień święty święcić 2011/10/01

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”. Któregoś dnia Manzu poinformował mnie, że nazajutrz będzie dzień święty święcić, i że jak chcę to mogę z nim iść, ale do świątyni nie wejdę bo tam wpuszczają tylko „swoich”. Niemniej jednak w czasie gdy on się będzie modlił, będę mógł sobie połazić samopas po okolicy.

Indie VI: Rozmaitości 2011/09/13

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”. A więc udało mi się dotrzeć szczęśliwie (transportem powietrzno-lądowo-wodnym) do hotelu, w którym miałem mieszkać przez kolejnych 10 dni. Domek na palach, z niedużym pomostem, z pięcioma malutkimi pokojami (jak się potem okazało, był jeszcze szósty, większy pokój dla Michaela, ale o tym później). Do tego […]

Indie V: Delhi => Śrinagar 2011/09/06

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”. Tak więc, przenocowawszy w domu rodzinnym mojego indyjskiego gospodarza, następnego dnia rano zostałem przez niego zawieziony na lotnisko (lokalne, nie międzynarodowe) w Delhi i – z biletem w ręku – czekałem na samolot do Śrinagar. Nie pamiętam tu żadnych szczegółów, musiałem jednak zapewne nadać bagaż oraz […]

Indie IV: Wreszcie się wysypiam 2011/08/20

Ten wpis jest częścią serii „Moja wyprawa do Indii”. Na czym to ja ostatnio skończyłem… aha, już pamiętam. Ugadałem się z właścicielem „agencji turystycznej” na 10-dniowe wakacje w Śrinagar. Zapłaciłem żelazkiem po czym zapytałem go gdzie mogę w miarę niedrogo i w miarę bezpiecznie przenocować. Zaoferował mi gościnę u siebie w domu, bez żadnych dodatkowych […]