Jestem, więc myślę

Rozmaite ciekawostki ze świata matematyki, logiki i krain przyległych.

Jeść albo nie jeść: zagadka

To jest bardzo stara zagadka, więc szanse, że któryś z Czytelników jej nie zna, są niewielkie, niemniej jednak spróbujmy. A nuż trafimy na świeżaka 😉 Tradycyjnie uprasza się o nieużywanie Gugla w fazie znajdowania rozwiązania, w przeciwnym razie cała zabawa pójdzie kozie w saksofon. A zagadka leci tak: Zostaliśmy zaproszeni …

Czytaj dalej »

Trójki pitagorejskie

Mniej więcej miesiąc temu udało się wygrać stówkę, którą 36 lat temu zaoferował Ronald Graham za rozwiązanie pewnej zagadki matematycznej. Szczęśliwiec, który ową stówkę (w twardej, amerykańskiej walucie) zainkasował wabi się Marienus Johannes Hendrikus Heule i jest - jak się można słusznie spodziewać - Holendrem. Jest też równo pięć lat …

Czytaj dalej »

Trzy miski: zagadka

Dziś jeszcze jedna zagadka, tym razem prościutka. Przed nami leżą trzy miski, odwrócone do góry dnem. Wiemy, że pod jedną z misek znajduje się skarb (na przykład diament albo klucz do wyjścia z pomieszczenia, albo czek na milion dolarów - co kto lubi), a pod dwiema pozostałymi nie ma nic.

Czytaj dalej »

Zagadka dla chodzących po górach

To jest dość stara zagadka i łatwo jej rozwiązanie znaleźć na Google, ale może któryś z Czytelników zechce zaryzykować użycie własnego tego, no... takiej szarej mazi między uszami. Whatever. Wyobraźmy sobie, że stoimy na szczycie górskiej ściany, gładkiej i całkiem pionowej. Musimy zejść na dół.

Czytaj dalej »

Zagadka o trzech synach - rozwiązanie

Brawo dla Czytelników za rozwiązanie zagadki. Poniżej podaję szczegółowe rozwiązanie krok po kroku w razie, gdyby ktoś nie czytał komentarzy 😉 Bardzo lubię tę zagadkę, ponieważ z pozoru wydaje się ona kompletnie bez sensu. Jedyna liczba, którą mamy daną, to ilość dzieci: 3. Mimo to da się bezbłędnie znaleźć odpowiedź. …

Czytaj dalej »

Zagadka o trzech synach

W ramach nadrabiania zaległości, dziś jeszcze jedna zagadka matematyczno-logiczna. Tym razem, przynajmniej pozornie, zupełnie bez sensu. Na placu zabaw bawią się dzieciaki. Na ławce obok siedzi sobie trzech panów. Tak się akurat złożyło, że wszyscy są matematykami. Dwóch z nich to znajomi, którzy nie widzieli się od bardzo dawna i …

Czytaj dalej »

Trzy córki - rozwiązanie zagadki

Do zagadki podeszło troje Czytelników; Lilith podała poprawne rozwiązanie (można sprawdzić w komentarzach jak ktoś nie wierzy). Niemniej jednak i tak wrzucę rozwiązanie tutaj - a nuż ktoś nie czytuje komentarzy? 😉 Po pierwsze zauważmy, że najmłodsza córka musi mieć nie więcej, niż trzy lata. Bo gdyby miała cztery, to …

Czytaj dalej »

Trzy córki

Sąsiadom niedawno urodziły się bliźniaczki. Dwie dziewczynki. Ponieważ dwójka poprzednich dzieci to chłopaki, mają teraz doskonałą równowagę. No i - jak mawia moja Żona - fajnie jest mieć starszego brata. A te dziewczynki będą miały aż dwóch 😉 W związku z tym dziś zagadka. Dosyć łatwa, ale nie całkiem banalna. …

Czytaj dalej »

Gwoździe Wilsona, rozwiązanie zagadki (metoda #2)

Kolejnym rozwiązaniem zagadki o gwoździach Wilsona jest podejście "na chłopski rozum". Zauważmy dwa proste fakty: Nigdy nie będziemy potrzebować więcej, niż jednej średniej paczki, bo dwie średnie można zastąpić trzema małymi: 2 x 9 = 3 x 6 Nigdy nie będziemy potrzebować więcej, niż dwóch dużych paczek, bo trzy duże …

Czytaj dalej »

Gwoździe Wilsona: rozwiązanie zagadki (metoda #1)

Jakiś czas temu - nie całkiem dawno - wrzuciłam na bloga zagadkę o Gwoździach Wilsona. Oryginalnie zagadka mówiła o kurczakach w KFC, sprzedawanych w porcjach 6, 9 i 20 kawałków, ale zmieniłem na gwoździe, żeby było (odrobinę) trudniej wyguglać. Przypomnę, że chodziło o znalezienie największej liczby naturalnej, której nie da …

Czytaj dalej »

Paradoks Olbersa

Co jest fajne? Truskawki są fajne. Płomienie ogniska, zwłaszcza, kiedy towarzyszy im skwierczenie przysmażanych kiełbasek. Pusta kartka, czekająca na wypełnienie arcydziełem (lub arcychłamem, w którym to przypadku należy się radować, że jeszcze jest pusta). Fale przyboju, które szumiały swoim leniwym rytmem przez miliony lat, zanim ludzie skazili powierzchnię Ziemi swoimi …

Czytaj dalej »

Paradoks Bertranda

Rozwiązywanie zagadek logicznych zawsze dawało mi mnóstwo radości. Można trochę ponaprężać mózguły (jak zwykłem nazywać szare komórki, czyli "muskuły mózgu") no i to uczucie satysfakcji płynące z poprawnego rozwiązania.

Czytaj dalej »

Słabe pierwsze

Liczby pierwsze są obywatelem pierwszej (nomen omen) kategorii na tym blogu. Mogę się nabijać z religii, polityki, komputerów czy fanbojów różnych marek (lub wacek), ale liczby pierwsze traktuję z należytą im powagą i szacunkiem. W końcu stoją one na straży naszego bezpieczeństwa w Internecie, a także są niezmierzonym źródłem ciekawostek …

Czytaj dalej »

Problem samotnego biegacza

Dziś po raz kolejny wracamy do słynnych nierozwiązanych problemów matematycznych. Tym razem pobiegamy sobie na bieżni. Wyobraźmy sobie ośmiu biegaczy na okrągłej bieżni. Startują z tego zamego miejsca, po czym każdy biegnie z inną prędkością (tj. inną niż każdy z pozostałych biegaczy).

Czytaj dalej »

Mrówka na gumowej linie - rozwiązanie zagadki

Jakiś czas temu zadałem na łamach niniejszej namiastki bloga pytanie - zagadkę. Tłumów się nie spodziewałem (to jest naprawdę mało popularny blog), ale żeby nikt, absolutnie nikt? W zasadzie powinienem walnąć focha i zamknąć ten blog (i pójść na piwo), ale ponieważ piwosz ze mnie jak z koziej dupy saksofon, …

Czytaj dalej »

Mrówka na gumowej linie

Ostatnimi czasy karmię moich znużonych Czytelników paradoksami. Paradoksy są fajne, bo umożliwiają rozciąganie aksonów. Jednakowoż nie każdy siada do lektury po to, żeby porozciągać aksony. No cóż. Jeżeli, Czytelniku, masz na dziś dość myślenia, idź sobie pooglądać transmisję z obrad Sejmu. Ewentualnie Senatu. A na bloga wróć jutro 😉

Czytaj dalej »

Zonk!

Gra jest stara jak telewizja. Wybieram jedną z trzech bramek, licząc, że właśnie w niej jest auto. W tym momencie prowadzący, zamiast odkryć wybraną bramkę, proponuje następujący układ: on odkryje inną bramkę, pustą, a ja będę mógł zdecydować, czy pozostaję przy swojej oryginalnie wybranej bramce, czy może chcę zmienić swój wybór.

Czytaj dalej »

Żonglujemy nieskończonościami

Dziś raz jeszcze pobawimy się matematyką. Nie będziemy jednak żonglować setką kilogramów marsjańskich kartofli, które są tworem wymyślonym, nieprawdziwym i bzdurnym - nie. Zamiast tego zajmiemy się nieskończonościami, które są tworami wymyślonymi, nieprawdziwymi, bzdurnymi oraz kompletnie abstrakcyjnymi.

Czytaj dalej »