Ogólne

Tu wrzucam wszystko jak leci.

Długi Kosmos - jeszcze nie recenzja

Pisałem niedawno o "Długiej utopii" i użyłem tam - naiwnie - sformułowania "końcówka serii". Tymczasem, jak to często bywa, seria wcale nie kończy się na części czwartej. Dosłownie chwilę temu wyszła piąta część "Długiej Ziemi", pod wiele mówiącym tytułem "Długi Kosmos". Jak na razie tylko po angielsku, ale jestem przekonany, …

Czytaj dalej »

プログラムすることを学びます

Jak donosi portal The Japan News, już za niecałe cztery lata programowanie komputerów będzie obowiązkowym przedmiotem nauczanym we wszystkich szkołach podstawowych w Japonii. Pracownicy japońskiego Ministerstwa Edukacji, Kultury, Sportu, Nauki i Technologii (cóż za oszczędność rządowych stołków, przyznajcie!) doszli do wniosku, że wczesnoszkolna nauka programowania sprawi, że dzieciaki już od …

Czytaj dalej »

Wróg #1

Mogłoby się wydawać, że w dzisiejszych czasach nie da się już nikogo zaskoczyć nową konstrukcją zegara. Wszystko już było, prawda? Zegary słoneczne (gnomony), mechaniczne, z kukułką, bez kukułki, z wahadłem, ze sprężyną, klepsydry, elektryczne, elektroniczne, kwarcowe, atomowe, z tarczą 12-godzinną, 24-godzinną, z wieloma tarczami, z różnego rodzaju wyświetlaczami (LED, LCD …

Czytaj dalej »

Ile osób przebywa teraz w kosmosie?

Pytanie postawione w tytule jest nieco mylące. Ziemia znajduje się w kosmosie, a więc poprawna odpowiedź brzmi "wszyscy" i nigdy się to nie zmieni, niezależnie od tego, czy za milion lat zasiedlimy Galaktykę, czy też za rok oberwiemy meteorytem lub wyparujemy w atomowym żarze głowic termonuklearnych. Pytanie, na które postaramy …

Czytaj dalej »

Tu dodawaj

Fajnie byłoby móc wyłączyć hałas otoczenia, prawda? W sumie to nic trudnego - wystarczy trochę grosza na słuchawki z aktywnym wyciszaniem i gotowe. A co, gdyby pójść z pomysłem ciut dalej?

Czytaj dalej »

Pięcioletni starzec

Dziś mija dokładnie pięć lat od dnia, w którym powstał blog xpil.eu. Pierwszy wpis: !klik! Stoooo laaaaat, stoooo laaaat... Jak na blog, który powstał niechcący, pięć lat to całkiem spory kawałek czasu. Gdyby nie skromność, która jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej moich rozlicznych zalet, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jestem z …

Czytaj dalej »

Piękno kombinatoryki

Ilość rzeczy w porównaniu do ilości wzajemnych kombinacji tychże rzeczy jest na ogół zdumiewająco mała. Weźmy na przykład grę w Go, która - znana od tysiącleci - stała się ostatnio jeszcze bardziej popularna, a to za sprawą AlphaGo, który rozgromił niedawno 4:1 Lee Sedola, jednego z arcymistrzów światowej klasy.

Czytaj dalej »

Procentowe dziwy

Wspominałem jakiś czas temu o dziwnie zachowującej się baterii mego smark-fona. Otóż dziwność zrobiła się ostatnimi czasy jeszcze dziwniejsza. Symptomy są teraz takie: Od czasu do czasu bateria przestaje się ładować. A raczej: udaje, że przestaje. Wskaźnik naładowania dochodzi do 83% i nawet przy użyciu tej takiej mocniejszej ładowarki nie …

Czytaj dalej »

Na ratunek

Czas: niedawno, po południu. Miejsce: parter biurowca, koło drzwi wyjściowych (gdyby było rano to by były wejściowe). Już sięgam ręką do klamki, żeby opuścić budynek, kiedy słyszę za sobą głośne "o, fuck!". Odwracam się i widzę taką oto scenę: Piętro wyżej, trzymając przed sobą wielki (i jak się potem okazało …

Czytaj dalej »

Kosa na kamień

Jak można przeczytać w sekcji "O autorze", jednym ze sposobów spędzania przeze mnie wolnego czasu jest pouczanie innych użytkowników Internetu, że nie mają racji. No więc właśnie. Jestem przebrzydłym internetowym trollem. Albo raczej: mam w głowie takiego małego, podłego trolla, który nie potrafi przejść obojętnie obok, dajmy na to, błędu …

Czytaj dalej »

Książkowy miszmasz

Sam już nie wiem, za co się zabrać. Mam rozgrzebane cztery książki i  za nic nie mogę się zebrać, żeby je skończyć. No, może poza "Długą utopią", która jakoś tam, powolutku, "się" czyta. Ale w takim tempie to skończę gdzieś w okolicach emerytury.

Czytaj dalej »

Długa Utopia: jeszcze nie recenzja

Od kilku dni przegryzam się przez "Długą utopię" Pratchetta / Baxtera. Jak na razie dotarłem w okolice setnej strony, co jest dobrym znakiem, ponieważ - o czym stali czytelnicy tego blogu być może pamiętają - hołduję zasadzie pięćdziesięciu stron. Jeżeli książka mnie nie wciągnie, nie zachwyci, nie przekona do siebie …

Czytaj dalej »

Paginacja

Po prawie pięciu latach prowadzenia bloga nauczyłem się - całkiem znienacka - jednego bardzo popularnego tricku, który jest powszechnie stosowany na rozmaitych portalach informacyjnych... ... czyli  p a g i n a c j i Paginacja polega na tym, że zamiast umieścić całość treści jakiegoś wpisu na jednej stronie, autor …

Czytaj dalej »

Bazgrane rowery

Ludzie mają różne pomysły. No bo przecież wypadałoby wykorzystać tę szarą breję między uszami do czegoś więcej, niż tylko do oglądania śmiesznych kotów[citation needed]. Niektóre z tych pomysłów bywają naprawdę niezwykłe. Na przykład jeden programista wymyślił sobie, że zbuduje dashboard pogodowy (po naszemu: taką jakby deskę rozdzielczą, ewentualnie pulpit - …

Czytaj dalej »

Piętnaście blogów, na które zaglądam

Blogosfera to zwierzę przedziwne. Wedle niektórych ponurych Nostradamusów XXI wieku miało paść trupem już ładnych kilka lat temu. Media masowego rażenia, czyli - za przeproszeniem - socjalne (typu Fejsik, Gugiel z krzyżykiem czy inne Diaspory) miały przejąć rolę platform blogerskich, blablabla, wiadomo.

Czytaj dalej »

Nasi w opałach

Zazwyczaj nie umieszczam tego typu wpisów na tym blogu, ale dziś zrobię wyjątek, ponieważ temat jest mi szczególnie bliski. Jakiś czas temu pisałem o polskiej bibliotece w Dublinie (tutaj można poczytać) Biblioteka działa sprawnie i prężnie, niestety ostatnio okazało się, że nasze szanowne Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdepriorytyte... zdeprorit... zdepriorytyty... Szlag. …

Czytaj dalej »

Uroki irlandzkiej pogody

Jak mówi stare irlandzkie powiedzenie, jeżeli nie widać gór, to znaczy, że pada, a jeżeli góry widać, to znaczy, że będzie padać. Albo, jak mawia mój szwagier, "dawno nie padało, pojutrze będzie dwa dni..." Wpisy o pogodzie są nudne - no bo ileż można, nieprawdaż. Tym bardziej, że mieszkając w …

Czytaj dalej »

Za kupy

Zakupy to ciężki kawałek chleba. Chyba, że ktoś chleba nie lubi, wtedy bułki. Czy coś. Dwa, trzy razy w miesiącu, na ogół przy weekendzie, wybieramy się do większego sklepu po spożywkę. W Irlandii można za €100 - €120 załadować duży wózek do pełna, czasem nawet z meniskiem wypukłym. A gdy …

Czytaj dalej »

Kwadrat alfamagiczny

Na odkrytym przeze mnie niedawno blogu Johna D. Cooka przeczytałem niedawno o bardzo ciekawym kwadracie magicznym. O kwadratach magicznych oraz ich rozwiązywaniu za pomocą SQL już kiedyś pisałem. !klik! Dla niezrzeszonych: kwadrat magiczny to taki kwadrat, który jest podzielony na mniejsze, równej wielkości kwadraty (tyle samo wzdłuż i w poprzek), …

Czytaj dalej »

Dynamicznie i edukacyjnie

W ramach udynamiczniania Blogusława zapodałem mu dziś jedną istotną zmianę. Zamiast nudnej, statycznej listy stron (oraz blogów) na które zaglądam, wrzuciłem niezwykle interesującą, dynamiczną listę (generowaną z RSS) z wpisami na stronach (i blogach), na które zaglądam. Dzięki temu więcej się teraz dzieje na prawym marginesie - komentarze na górze, …

Czytaj dalej »

Niezłe jaja

Końca dobiegły kolejne święta wielkanocne. Sklepy handlujące czekoladowymi zającami raz jeszcze odnotowały rekordy sprzedaży. W ramach śmigusa młodzież znów przepompowała hektolitry wody. Koszyczki ze swięconką, zgodnie z kościelną normą ISO 2944300002 zostały skropione rytualnym diwodorkiem tlenu, za pomocą jeszcze bardziej rytualnej miotełki, przez pana w megarytualnej kiecce. I tak dalej.

Czytaj dalej »