Twierdzenie Green-Tao: porażka na całego
Jak być może co poniektórzy czytelnicy tego bloga zdążyli już boleśnie zauważyć, od czasu do czasu próbuję wykazywać zainteresowanie gałęziami matematyki nieco ...
Jak być może co poniektórzy czytelnicy tego bloga zdążyli już boleśnie zauważyć, od czasu do czasu próbuję wykazywać zainteresowanie gałęziami matematyki nieco ...
Jakiś czas temu, będąc w odwiedzinach u naszych dobrych znajomych w Polsce, zostaliśmy poczęstowani tajemniczym owocem, który smakował jak... no właśnie, nie po...
"Oho, zaczyna się." Tak zapewne pomyśli każdy z trzech moich Czytelników. Liczba w tytule wpisu świadczy niezbicie o tym, że wpis będzie albo nudny, albo techni...
Zupełnie jak w tym starym kawale:- Jaki dziś mamy dzień, pani Krystyno?- Bezpłodny, panie dyrektorze... Tylko że na odwrót. Ten tekst jest już trzecim z kolei w...
Dojeżdżam do pracy tramwajem. Ma to swoje zalety. Można poczytać książkę, albo odciąć się od świata słuchawkami, albo jedno i drugie. Albo po prostu stać z bezm...
Nie pamiętam, czy pojęcie "średnica społeczna" było kiedykolwiek użyte w jakimś mniej lub bardziej oficjalnym miejscu, niemniej jednak prywatnie tak właśnie okr...