Zupa z chlebem i z cebulą

Zawsze narzekałem na blogi typu "wstałem dziś o 7:14, umyłem zęby, zjadłem śniadanie...". Odtwarzanie swojego życia krok po kroku jest może i ciekawe dla blogge...

Stało się

Odgrażałem się, odgrażałem, wreszcie nastąpił ten dzień. Usunąłem swoje konto na Twarzoksiążce.

Brrrr

Jeden post o tym tytule już był (być może z nieco inną ilością "r"). Wygląda na to, że zimne zimy zaczynają stawać się w tym kraju normą.

Długi łykęd

Kończący się właśnie (za szybko, oj za szybko) weekend spędziłem wespół z familią w hrabstwie Donegal.

Saga saga i po sadze

Była sobie Saga Rurowa. Myślałem już, że naprawdę wyjdzie mi z tego jakaś dłuższa historia, a tu masz ci los.