Niewielka zmiana na blogu

Jak niektórzy Czytelnicy zauważyli (i to aktywnie, wysyłając mi emaile!), blog był nieaktywny przez ostatnie 2-3 godziny. Wszystko wróciło już do normy (szeroko pojętej) i jeżeli kogoś męczy bezsenność, znów może korzystać.

Podczas tych 2-3 godzin udało mi się (po raz drugi w historii blogu) przełączyć system komentarzy na Disqus. Dalibóg nie pamiętam, dlaczego za pierwszym razem z tego zrezygnowałem, ale ponieważ widzę całkiem sporo blogów, które wciąż używają Disqus, zaryzykowałem raz jeszcze. Może tym razem pozostanie na dłużej.

Disqus umożliwia logowanie się do blogowych komentarzy jednym z czterech kont (do wyboru): FB, G+, Twitter lub Disqus. Pozwala też na komentowanie bez logowania się (trzeba tylko zaptaszyć opcję „komentuj jako gość” czy jakoś tak).

Podobno możliwa jest też integracja z logowaniem WordPress, popracuję nad tym w przyszłości – może się uda.

Do najważniejszych zalet Disqus można zaliczyć:

  • Możliwość edytowania własnych komentarzy. Sporadycznie przytrafia się, że ktoś z Was umieści komentarz z literówką i potem się dobija przez email, żeby tę literówkę poprawić. O ile nie mam nic przeciwko temu, o tyle po zalogowaniu w Disqus będziesz mógł, Czytelniku, sam poprawić swoją literówkę. Albo nawet skasować komentarz dodany po pijaku o czwartej nad ranem 😉
  • Możliwość flagowania komentarzy przez innych Czytelników: jeżeli ktoś wrzuci komentarz obraźliwy, rasistowski czy też namawiający do zagazowania lub przybicia do pary drewnianych desek członków jakiejś społeczności wyznaniowej bądź etnicznej, inni Czytelnicy mają dzięki Disqus możliwość zaflagowania takiego komentarza – komentarze z odpowiednio dużą ilością flag znikną automatycznie, ponadto zostanę powiadomiony o tym, że komuś się komentarz nie podoba i będę mógł szybko podjąć odpowiednią akcję.
  • Można (podobno – jeszcze nie próbowałem) w komentarzach używać nazw innych uczestników dyskusji (za pomocą małpy), co pozwoli na bardziej ukierunkowane dyskusje na blogu, zwłaszcza w przypadku wątków wieloosobowych.
  • Wielbiciele Pchełek mogą umieszczać w komentarzach ładnie sformatowany kod, za pomocą znaczników PRE i CODE (więcej na ten temat: https://help.disqus.com/customer/en/portal/articles/665057-syntax-highlighting)
  • Zarejestrowani użytkownicy mogą „dawać kciuki” poszczególnym komentarzom, automatycznie powiększając ego ich autorom. To zdrowa i bezpieczna metoda na powiększanie ego, niewymagająca środków farmakologicznych ani zabiegów chirurgicznych.
  • Do komentarzy można teraz dodawać obrazki i filmiki (w sumie przedtem też można było dodawać obrazki, za pomocą osobnej wtyczki, ale teraz można też filmiki).
  • Można „śledzić” poszczególnych użytkowników dyskusji (czyli dostawać powiadomienia o ich aktywności – również z innych blogów, o ile używają tego samego konta Disqus).
  • Można w razie potrzeby „zabronić” bycia śledzonym przez niektórych / wszystkich użytkowników Disqus (czyli „pozbyć się ogonów”).
  • Można pobrać link do konkretnego komentarza, poprzez kliknięcie znacznika czasowego tego komentarza.
  • … i pewnie z zylion innych opcji, o których nie mam bladego pojęcia.

Dopisane 24h później: Disqus jest do bani. Utrudnia komentowanie, zbiera dane osobowe i wykorzystuje je w sposób wprawdzie legalny, ale nie do końca etyczny (jak na mój gust). Poza tym nie umożliwia logowania się kontem WordPress, co osobiście uważam za największą bolączkę. Wracamy do standardowych komentarzy WP.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Niewielka zmiana na blogu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
bobiko
Gość

Dobrze… co z tym nieetycznym przetwarzaniem danych przez disqus ?

wpDiscuz