Ostateczne minimum

Od czasu do czasu mam napad minimalizacyjny, w efekcie którego na ogół bezlitośnie wycinam wszelkie zbędne moim zdaniem elementy blogu, pozostawiając tylko szarąnagąjamę.

Szaranagajama na chwilę obecną wygląda tak:

 

Minimalizm utrzyma się, jak siebie znam, pewnie z tydzień albo dwa, a potem znów mi coś strzeli do łba i wrzucę miliony fontann, wodotrysków i innych rozpraszaczy.

Póki co jednak zostawiam jak jest.

O.

7 komentarzy

  1. Rzadko oglądam bloga na www, więc trochę mi wsioryba jak wygląda. Ale moim zdaniem wygląda OK.
    Dobry minimalizm nie jest zły 🙂

    1. Ta skórka ma menu nierozwijalne, gdybym chciał wrzucić tam linki do najlepszych kategorii, nie zmieściłoby się w poziomie. Ale pomyślę jeszcze.

    2. Zamiast skrótu do Pchełek w menu przed chwilą pojawiła się opcja “Tematycznie”, której wybranie przenosi na stronę z dwunastoma najważniejszymi kategoriami wpisów (Pchełki są na samej górze). Wszelakie uwagi mile widziane.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.