Brzdąk, brzdąk

W odróżnieniu od większości znanych mi gitarzystów, którzy zaczęli parać się muzycznym rzemiosłem bardzo wcześnie, ja nauczyłem się brzdąkać w okolicach trzecie...

e-chłam

Znajoma dostała niedawno na urodziny (i to chyba nawet nie swoje własne, ale o tym kiedy indziej) czytnik e-booków. Bawiłem się tym cackiem przez chwilę –...

Brrrum!

Lubię jeździć. Jeszcze bardziej lubię jeździć samochodem. A już najbardziej lubię jeździć samochodem siedząc za kierownicą.

Haszło?

Na początek stary ale dobry kawał: Stoję na przystanku. Lekko już wieczornie, nikogo poza mną. Przychodzi jakiś delikwent, podchodzi do mnie i lekko zachrypłym ...

Sępy

Rynek pracy w Irlandii to burzliwe zjawisko. Miewa okresy ciszy (głównie w okolicach końca / początku roku), obfituje również w rozmaite turbulencje.

Uczciwość

czciwość popłaca. Tę – dość ryzykowną – hipotezę wpaja się człowiekowi od wczesnej młodości. Nie do końca wiadomo dlaczego.

Mól

Pierwsza świadomie przeze mnie przeczytana książka to był Mały Atlas Grzybów 😉 Miałem wtedy niecałe 5 lat. Do dzisiaj nie odróżniam maślaka od maślanki a kurki ...

Święta

Tym razem krótko. Podoba mi się podejście Irlandii do tematu świąt państwowych. Nie ma ich za wiele, za to prawie wszystkie są w poniedziałek.

Rozwód?

Zdaje się, że po 5.5 latach wzorowego małżeństwa przyjdzie mi się wreszcie rozwieść z moim operatorem telefonii komórkowej. No bo jakże to tak?

Narodziny

Wpis numer jeden. Wartość odżywcza: parafrazując Pratchetta, równa wartości odżywczej zjedzonego na surowo walkmana Sony. Wartość poznawcza: takoż. Zaczynamy!