Słąba tronia

Troń na słąbie dźwięcznie trąbi
Sraki ptają, gdzie popadnie
Plątek mi się pojęzyczył,
Piszę szybko i nieskładnie.

Fajek mówi coś sławnego,
Kasąc prowy hen, na łące.
Chyżym rojem, cichą lipą,
Wierszyk ów niniejszym kończę.

Jeszcze tylko, mociumpanie,
Deg ze śnieszczem nam tu spadnie,
Dołek w kupie nas zaboli
Mądra Jola nie odgadnie…

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Słąba tronia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
monia
Gość

Bylam

Magda
Gość

Świetny wierszyk 🙂

wpDiscuz