Kolejno odlicz

Na blogu, który regularnie czytuję, pojawił się niedawno wpis o literkach alfabetu. Każda litera jest potraktowana z należytą jej uwagą i rewerencją. Całkiem fajnie się to czyta, chociaż długie.

Zerżnę więc dziś ów pomysł, ale żeby nie było, że tak całkiem na bezczelnego, literki zastąpię liczbami. Dlaczego? Bo jestem leniwy i mam plan zakończyć na dziesiątce. A liter jest więcej.

OK, lecimy:

0: Ilość bóstw, którym hołduję. Ilość mojej tolerancji dla palaczy, ćpunów, niedzielnych kierowców oraz ludzi używających wyrazu „wziąść”.

1: Ilość zawartych przeze mnie małżeństw. Wbrew ponurym rodzinnym statystykom planuję utrzymać ten wynik na dłużej 😉

2: Tyle mam dzieci, przynajmniej w dniu pisania tych słów.

3: Idealna liczba ludzi w grupie trzymającej władzę. Wystarczająco dużo (i nieparzyście), żeby osiągnąć porozumienie w razie rozbieżności zdań. Wystarczająco mało, żeby zbudować pełne zaufanie. Miałem w życiu okazję administrować rozmaitymi forami dyskusyjnymi i z własnego doświadczenia wiem, że trójka działa najlepiej.

4: Słonie, zielone słonie. Wiek tego bloga, w latach.

5: Liczba lat, które przepracowałem u swojego „najdłuższego” pracodawcy. Niektórzy twierdzą, że po pięciu latach pracy wręcz zdrowo jest szukać zmiany. Jeżeli nie pracodawcy, to chociaż stanowiska. W górę, w bok, może nawet po skosie – byleby tylko coś zmienić. Piątka to również najmniejsza sensowna liczba graczy w „Kalambury”. I najniższy papierowy nominał lokalnej waluty.

6: Moja ulubiona liczba. Głównie ze względu na swoją doskonałość. Trochę też dlatego, że na jej temat próbował kiedyś kombinować Detektyw-Inwektyw.

7: Najmniejsza liczba kątów wielokąta foremnego, którego nie da się wykreślić za pomocą cyrkla i linijki. Różnica wieku moich dzieci. Rozwiązanie zagadki o dwudziestu pięciu koniach.

9: Ilość cyfr w Sudoku. Optymalna ilość graczy w Mafię (przy trzech zbirach). Ilość firm, dla których pracowałem od czasu przybycia na gościnną, irlandzką ziemię. Wiek mojej córki za kilka miesięcy.

10: Jak mówił ś.p. George Carlin, dziesiątka jest liczbą psychologicznie satysfakcjonującą (jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał jego skeczu „Dziesięć przykazań”, bardzo zachęcam). Dziesięciu najbogatszych, dziesięciu najlepiej ubranych i tak dalej. Ilość przykazań w lokalnie nam panującej wersji religii (acz już dawno udowodniono, że dałoby się to zredukować do trzech bez znaczącej utraty ważkości). Ilość punktów w tym wpisie. Binarna dwójka.


8
Dodaj komentarz

avatar
Obrazki i zdjęcia
 
 
 
Filmy
 
 
 
Inne
 
 
 
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
OlalackixpilJaroJacek Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
5000lib
Gość
5000lib
offline

🙂

Ależ niespodziewajka, hmm…:) Nie chcę Cię zmartwić, moje posty są długie, prawie zawsze, tylko pytanie czy długie, czy bardzo długie. Zmartwienie drugie. A jednak je czytasz. I nie zmartiwenie trzecie I czasami komentujesz. Piąty fakt jest taki, że poprzednie są miłe. Szóste, że dostrzegam wiele podobieństw (między nami), i to też jest miłe. Po siódme, nie będę ględziła o prawach autorskich, palnikach szatańskich i zgodach pisemnych i takich tam przyjemnościach 🙂 🙂 🙂 Po ósmeZastanawiałam się nad liczbami (sic!), po dziewiąte .. ale zrezygnowałam po namyśle. Po dziesiąte, pozdrawiam serdecznie!

PS. Zawsze jest jakieś ps. Co Ci daje blogowanie, tak wewnętrznie?

Jacek
Gość
Jacek
offline

A 8?

Jaro
Gość
Jaro
offline

„7: Najmniejsza liczba kątów wielokąta foremnego, którego nie da się wykreślić za pomocą cyrkla i linijki. Różnica wieku moich dzieci. Rozwiązanie zagadki o dwudziestu pięciu koniach”

A jak wykreślić pięciokąt?

lacki
Gość
lacki
offline

1 to liczba zachęcająca do podejmowania ryzyka z powodu absurdalnego (lecz działajacego) argumentu umieralności pojedynczej kozy
3 jest jeszcze znane z „omne trinum perfectum” – oraz jak ktoś przeżyje wbrew zastosowaniu liczby 1 to jakoś 2 jest pomijane…
tak wogle to 2 jest taką sierotą bo więcej radości daje 1 i 3 we wszelkiego rodzaju zawodach czy rankingach, zwłaszcza sportowych.

Ola
Gość
Ola
offline

A jeden? Zastanawiałeś się jaką dziwną naturę ma liczba „jeden”? Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Pierwszy rok kończy dziecię, które zaledwie potrafi chodzić. Jeden to dopiero początek. Jeden to mało. Ale w przypadku małżeństw – to w sam raz;) No i każdy chce być numerem „jeden”:)

%d bloggers like this: