Problem plecakowy

Jakiś czas temu zachciało nam się nowego ogródka. Wezwaliśmy więc ekipę, która wśród zgiełku i hałasu najpierw wykopała starą trawę i mnóstwo gruzu (zdumiewające, ile śmiecia można znaleźć we własnym ogródku jak się trochę zagłębi…

Aktywnie z rana

Doszedłem do wniosku, że przez to siedzenie w domu strasznie mało się ruszam. Normalnie przynajmniej raz, dwa razy w tygodniu miałem spacer z domu na dworzec kolejowy (i z powrotem), czyli prawie godzina dreptania. W…

Kaszka manna

Karmiąc chwilę temu swojego rosnącego w zastraszającym tempie syna zacząłem znienacka nucić melodię, która po chwili okazała się być “Kaszką manną” w aranżacji Olka Grotowskiego i (niestety od niedawna nieżyjącej) Gosi Zwierzchowskiej. Słowa napisał Andrzej…

Kanapka z celulozy

W ramach pisania poprzedniego wpisu (tego o zmutowanej klamce) przypomniała mi się jeszcze jedna, całkiem zabawna, historia, która weszła już do naszego kanonu rodzinnego, i którą czasem męczymy przyjezdnych jak się skończą tematy do rozmów.