Ekonomiczne banialuki

Niedawno na jednym z blogów natrafiłem na interesujący (i chyba kompletnie nierealny) pomysł: uczelnie powinny być darmowe dla studentów. Przychody uczelni powinny pochodzić wyłącznie z podatku, który obowiązkowo płaciliby wszyscy absolwenci uczelni od swojego dochodu…

Arytmetyka po irlandzku

Za każdym razem kiedy obsługuję bankomat w Irlandii, zastanawia mnie gdzie firmy znajdują tak genialnych programistów. Weźmy na przykład taką sytuację: chcę wypłacić €240. Sprawa jest prosta, bankomat oferuje mi opcję wypłaty €120, więc wystarczy…

Citu-citu

W polskiej mowie używamy czasem zwrotu „pitu-pitu”, który na ogół oznacza, że mamy względnie niskie mniemanie na temat będący przedmiotem bieżącej interlokucji.

Jeszcze o hasłach

Dawno, dawno temu, zaraz na samym początku istnienia tego blogu, pisałem o tym jak sobie radzić z dużą ilością haseł. Polecałem wówczas aplikację LastPass, która nie dość, że działa wszędzie (z wyjątkiem piwnicy Kowalskiego, ale…

Zbijamy kokosy

Zachciało mi się jakiś czas temu sprawdzić jak to naprawdę jest z serwisem kokos.pl. Teoria jest dość prosta: inwestuje się pieniądze w pożyczki, ludzie pożyczają, a potem spłacają, wraz z odsetkami.

Atak klonów

Jak się już coś sypie, to na ogół hurtowo. Stwierdzenie powyższe nie ma co prawda uzasadnienia naukowego, jednak często bywa tak, że duże kłopoty łączą się w łańcuszki, ku utrapieniu niczego nie pojmującej ofiary.

Znów marudzę

Polak zawsze znajdzie powód do narzekań. Jak pogoda ładna, trzeba marudzić, że za ciepło. Jak polska drużyna zremisuje z (teoretycznie) lepszymi od siebie, narzeka się na pseudokibiców. Jak się wygra bańkę w lotototo, narzeka się,…

Marudzimy

Tym razem refleksja na temat tego, co myślę o nadopiekuńczości państwa irlandzkiego.

Tu Bez Pieczeni

Dzisiejszy tytuł zaczerpnąłem ze Świata Dysku – o ile dobrze kojarzę, to chyba Dwukwiat był człowiekiem pracującym w branży tu-bez-pieczeni, czyli „obstawiania, czy przypadkiem coś nie zatonie, nie zostanie ukradzione lub się nie spali”.