Wyzywająca jedenastka

Zostałem niedawno [z]wyz[y]wany od blogerów. Wyzw[isko]anie przyjmuję z dumą i pokorą. Rękawicę rzuconą podnoszę. Tym razem chodzi (jak to zwykle w takich przypadkach bywa) o udzielenie odpowiedzi na jedenaście pytań. A następnie puszczenie własnych jedenastu…

The Light Fantastic: werdykt

Minęło już dobrze ponad dwa lata od czasu, gdy, zakupiwszy angielskojęzyczny oryginał „Blasku fantastycznego” odgrażałem się publicznie, że zacznę czytać po angielsku.

131

Domyślny Czytelnik już wie o czym będzie. Zwłaszcza, jeżeli mieszka na Zielonej Wyspie, bądź też przynajmniej orientuje się nieco w lokalnym kolorycie. Tak. Będzie o ratowaniu irlandzkiej gospodarki za pomocą przesądów i guseł.

Awaryjnie

Najpierw okazało się, że kupiony trzy dni temu telewizorek do dziecinnego nie działa.

11111-111111

Moje małe zboczenie numerologiczne opisywałem w jednym z pierwszych wpisów w tym blogu. Jeszcze w czasach, kiedy każdy wpis rozpoczynałem obrazkiem. Ostatnio zbiegły się u mnie w czasie dwie duże grupy jedynek, czego nie omieszkuję…