Awaryjnie

Najpierw okazało się, że kupiony trzy dni temu telewizorek do dziecinnego nie działa. Trzeba pojechać do sklepu i wymienić.

Zdejmuję TV z uchwytu, pakuję w oryginalny karton, wsiadam w auto, uruchamiam silnik… a auto się zaczyna trząść oraz mrygać żółtą diodą uszkodzonego silnika. Wszystkie warsztaty KIA pozamykane do stycznia, a w nieautoryzowanym warsztacie nie będę próbował bo jeszcze mi gwarancja poleci… Innymi słowy, do stycznia chodzimy piechotką.

Małży w pracy padł system i wszyscy klęli. Wychodząc na tramwaj (mężotaksówka nie działa!) doświadczyła awarii bankomatu i musiała pożyczyć na bilet od kumpeli.

Boję się spuścić wodę…

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
valdie68butter Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
butter
Gość
butter

to taka sugestia od Bogów, coby nie wstawiać do dzieciowego elektronicznego pastucha

valdie68
Gość
valdie68

Właśnie. Taniej będzie zatrudnić hipnotyzera co córę zaprogramuje. Prąd drożeje, a jak hipnotyzer będzie poprawny to i jakaś refundacja się pewnie należy 😉

%d bloggers like this: