Bez celu

Z pisaniem bloga jest tak, że albo się wie, o czym się będzie pisało – ma się w głowie taki jakby szkielet fabularny, który trzeba, jak by to pieszczotliwie ujął stryj Zenon, opierdolić mięchem fleksyjno-składniowym,…

Progenitura a klawiatura

Dzisiejszy wpis sponsorują literki K jak “klawiatura”, D jak “dziecko” tudzież “destrukcja” (chociaż chciałoby się napisać “dupa”, ale się nie będę wyrażał publicznie) oraz S jak “shift”.

Mobilizacja

Sprawiłem sobie niedawno klawiaturkę bezprzewodową do telefonu (taką QWERTY) i mogę teraz blogować w oderwaniu od jakiegokolwiek komputera czy laptopa.