Jeżeli, Czytelniku sympatyczny, planujesz zakup zewnętrznej klawiatury do swojego kompa, nie polecam modelu Cherry KW 9100 Slim.
To znaczy tak: klawiaturka jest cieniutka (w sensie dosłownym, czyli cienki profil a nie byle jaka). Wygląda elegancko. Klawisze są bezgłośne. Ma listewkę przyczepianą magnetycznie (zamiast nóżek), dzięki czemu można ją postawić pod lekkim skosem ku lepszej ergonomii. Ma rozsądną gamę dodatkowych klawiszy (przeglądarka, zablokowanie ekranu, kalkulator i sterowanie głośnością), które są umieszczone w takim miejscu, że kompletnie nie przeszkadzają w codziennej pracy. Ma klawiaturę numeryczną, z bonusem w postaci miniaturowego klawisza "backspace" (funkcjonalnie kopia "dużego" backspace, jest pod ręką jeżeli często używamy numpada). Enter jest płaski (po amerykańsku), osobiście wolę L-kształtny (po europejsku), ale to akurat pikuś.
Co jest zatem nie tak?
Przeleciałem się po chałupie, pstryknąłem kilka fotek rozmaitym klawiaturom:










A teraz zobaczmy jak to wygląda w przypadku naszej Cherry:

Niby wszystko w porządku, prawda?
No właśnie - nie do końca. Proszę się przyjrzeć uważnie w którym miejscu kończy się spacja. Otóż prawy jej koniec rozciąga się strasznie daleko, praktycznie o cały klawisz dalej niż przy innych klawiaturach. W związku z tym żeby trafić kciukiem na klawisz Alt Gr (w celu uzyskania ogonków) trzeba ów kciuk zgiąć pod całkiem sporym kątem, co jest niezmiernie niewygodne. Płynnie po polsku pisać się na tym czymś po prostu nie da.
Moja prywatna ocena:
- Cena 10/10
- Estetyka 10/10
- Jakość 10/10
- Dostosowanie do polskiego użytkownika: 1/10
Nie polecam.
Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]
Jeżeli zrobisz literówkę lub zmienisz zdanie, możesz edytować komentarz po jego zatwierdzeniu.