Home / Tag Archives: podróże

Tag Archives: podróże

Weekend w Connemara

A może w Connemarze? Nie, tu chyba nie odmieniamy. Tak czy siak, niezależnie od odmiany (lub jej braku), spędziliśmy z Żonką niedawno weekend w samym środku półwyspu Connemara, jednego z najbardziej urokliwych zakątków Irlandii.

Czytaj dalej »

Pokrótce o kłódce

Czy tylko mi zdarzają się takie drobne, zabawne przygody? Zachciało mi się niedawno kupić torbę podróżną. Stara torba, nie dość, że ciężka jak kolumna Zygmunta, to jeszcze obrzydliwie identyczna z tysiącem innych toreb (i weź ją teraz znajdź na pasie transmisyjnym przy odbiorze bagażu).

Czytaj dalej »

Powietrze Rajan

Wróciwszy wczoraj z niespodziewanej wycieczki do Polski, spieszę opisać perypetie wczorajszego lotu liniami Powietrze Ryan (po naszemu: Ryan Air, tylko bez spacji) z Warszawy Modlin do Dublina.

Czytaj dalej »

Spiesz się powoli

Wracając dziś eM-Czwórką do domu postanowiłem – jak zwykle – przejechać szybkim, prawym pasem przez bramki. Prawy pas jest zarezerwowany wyłącznie dla posiadaczy urządzenia E-Toll i gwarantuje przejechanie przez bramki z prędkością nie mniejszą niż 50 km/h.

Czytaj dalej »

Urlo♠

Przez ostatnie trzy dni, w ramach urlopowania się i odchamiania od miejskiej rzeczywistości, włóczyliśmy się z rodzinką po południowo-zachodniej części Irlandii, głównie po półwyspie Dingle i okolicach.

Czytaj dalej »

Przechadzki

Kilka dni temu zagadał do mnie znienacka Przemek Bujko. Osobnik ów wyraził chęć wyprowadzenia mnie na spacer w Marlay Park. Dałem się bez większych oporów namówić (pomimo tego, że mama mówiła, nie zadawaj się z obcymi w Internecie itd). Tym samym wczoraj w okolicach południa, ze swoją Małżą pod pachą …

Czytaj dalej »

Wicklow i okolice

Zaprawdę, powiadam Ci, Czytelniku, kończący się właśnie długi weekend był zaiste turystyczny. W niedzielę byliśmy tu i ówdzie, a dziś, czyli w poniedziałek, zaliczyliśmy dodatkowych parę miejsc.

Czytaj dalej »

Pracowita niedziela

Wczoraj odwiedziliśmy z naszymi nieocenionymi sąsiadami kilka całkiem interesujących miejsc. Z samego rana pojechaliśmy na targ staroci do Celbridge. Nie jestem wielkim fanem targów staroci, jednak lobby kobiecej większości przeważyło 🙂 Na targu owym obejrzeliśmy mnóstwo filiżanek, spodeczków, wisiorków, starych książek, obrazów, ozdóbek, luster i innych starych pierdółek. Najbardziej spodobała …

Czytaj dalej »

O sterowaniu pogodą, zamku i prostownicy do włosów

W dniu wczorajszym, aby dzień święty święcić, wybrali my się nad morze. Pogoda całkiem niczego sobie, w sam raz na przechadzkę po plaży, zabawę wiaderkiem i łopatką (apropos łopatki: jeżeli ktoś jeszcze nie widział, proszę zerknąć tutaj), wymoczenie stóp w lodowatej wodzie Morza Irlandzkiego etcetera.

Czytaj dalej »

Nieoczekiwane spotkanie

Z racji wakacji, a także z racji posiadanego chwilowo na stanie osobowym rodziny dodatkowego gościa, postanowiliśmy wczoraj zawieźć owego gościa w jakieś fajne miejsce. Ponieważ pogoda była słoneczna i bezwietrzna, uznaliśmy, że plaża w Brittas Bay (opisywana przeze mnie niedawno, o, tutaj) nadaje się do tego niecnego celu znakomicie.

Czytaj dalej »

Nad morzem

Wybraliśmy się dzisiaj z rodzinką nad morze. Tym razem nie jakaś podróbka plaży typu Killiney tylko prawdziwa, normalna, pełnometrażowa plaża.

Czytaj dalej »

Na plażę!

W dni robocze, po pracy, robię rundkę po okolicznych hutach, fabrykach i zmywakach, zbieram (za przeproszeniem) członków rodziny do swego wehikułu i uderzamy do domu. Czasem zdarzy nam się potem jakiś spacer po okolicznych spacerniakach, ale na ogół spędzamy resztę dnia w domowych pieleszach.

Czytaj dalej »

Wrong Turn

Wracałem niedawno od znajomych. Znajomi mieszkają w Co. Kildare, wraca się M7, zachciało nam się po drodze chińszczyzny – a że do Lemon Tree stamtąd względnie blisko, ustawiłem w giepeesie, żeby poprowadził nas przez Blessington.

Czytaj dalej »