Upalnie i rozrywkowo

Sześć lat temu niedaleko Ashbourne otwarto pierwszy w Irlandii „prawdziwy” park rozrywki, z mnóstwem różnych rzygomiotów, mini-zoo, pierdylionem budek z popcornem i colą, kinem 5D oraz całą masą innych rozrywek. Dla każdego coś miłego. Przedwczoraj,…

Wakacje 2015 – wpis piąty

Dziś migawka – dosłownie dwie scenki – z jednego z hoteli we Francji. Będzie zabawnie, chociaż drugi raz tego hotelu nie wybiorę, choćby mi przypiekali pięty żywym ogniem. A było tak…

Wakacje 2015 – wpis czwarty

W drodze powrotnej, jak już wcześniej nadmieniłem, wbrew oczekiwaniom autko sprawowało się wyśmienicie. Problem polegał jednak na tym, że z powodu awarii wyjechaliśmy z Polski sporo wcześniej, żeby w razie czego bezstresowo dojechać na prom….

Wakacje 2015 – wpis trzeci

Podczas tegorocznych wakacji mieliśmy w planach odwiedziny u całkiem pokaźnej liczby dawno nie widzianych krewnych-i-znajomych. Niestety, z przyczyn opisanych w poprzednim wpisie, w większości przypadków skończyło się na przepraszalnych telefonach. Nie daliśmy rady objechać wszystkich,…

Wakacje 2015 – wpis drugi

Kolejny wpis o naszych niedawnych wakacjach dotyczyć będzie obietnicy. Trzy lata temu kupiłem auto marki Kia. Jak wiadomo, marka ta tym się wyróżnia spośród konkurencji, że oferuje bardzo długą gwarancję – aż siedem lat (lub…

Wakacje 2015 – wpis pierwszy

Na pomysł pojechania autem do Polski wpadliśmy z moją Żonką już w okolicach roku 2007. Jednak aż do kwietnia 2015 roku nie udało nam się go zrealizować, bo zawsze coś się po drodze pojawiało. A…

Lodzika?

Tym razem króciutko o tym jakie to pułapki czyhają na ludzi nieostrożnie posługujących się językiem angielskim.

Parlez-vous Français?

Sobota, 4 maja 2013. Leitmotiv: lecimy! Budziki nastawione na siódmą. Budzę się o szóstej trzydzieści. Zerkam na zegarek. Jeszcze pół godziny snu, a potem się zacznie.

Pustką i chłodem wieje po kątach

Może niekoniecznie chłodem, a już z pewnością nie po kątach, ale nigdy nie próbowałem udawać, że jestem mistrzem w wymyślaniu tytułów 😉 Jednak pustką wieje, z tym tylko, że na ulicach.