Wspólny gen nie istnieje

Jak przeczytałem ostatnio na jednym z moich ulubionych blogów, uczeni doszli niedawno do zaskakującego odkrycia: życie na Ziemi nie ma ani jednego wspólnego genu.

Innymi słowy, jeżeli weźmiemy jeden gatunek, to oczywiście wszyscy jego przedstawiciele będą mieli genotyp niemal identyczny. Dokładanie kolejnych gatunków i porównywanie ich genów sprawi, że "część wspólna" tych genów będzie maleć - co jest w jakiś tam sposób intuicyjnie logiczne. Jednak najbardziej niezwykłe jest to, że w pewnym momencie część wspólna znika zupełnie! A więc nie ma jakiegoś "minimalnego genu" wspólnego dla wszystkich organizmów żyjących na Ziemi.

Interesujące, nieprawdaż?

Źródło: !klik!

Źródło źródła: !klik!

9 komentarzy

  1. raczej oczywiste niż interesujące. Z jakiej paki jakaś mucha ma być spokrewniona z człowiekiem?

    1. Z takiej paki, że mutacje pozostawiają większość genów niezmienionych. Człowiek i pewien gatunek nicienia mają 3700 wspólnych genów (z 5000), czyli większość. A mimo to ta część wspólna, łatwa do potwierdzenia dla każdej pary gatunków na Ziemi, maleje przy wzroście ilości porównywanych gatunków, i jeżeli do porównania weźmiemy nie dwa, ale, dajmy na to, dwieście gatunków, to stwierdzimy brak części wspólnej.

  2. wciąż nie widzę w tym nic niezwykłego. Jeśli mamy z muchą wspólny gen 14-ty, a mucha z małpą 18-ty, a my z małpą 11-ty to się to trzyma kupy. Wcale nie musi istnieć jeden wspólny gen dla wszystkich żywych organizmów.

    1. To prawda, że nie ma w tym niczego niezwykłego, jak tak się nad tym zastanowić. Ale mimo to ciekawie usłyszeć taką informację od ludzi, którzy znają temat od podszewki i dokładnie wiedzą, o czym mówią.

  3. Po pierwsze: xpil, przestań zmieniać layout, bo muszę zerkać na adres, żeby się upewnić, że trafiłem na właściwą stronę. 😉
    Po drugie: brak jednakowych genów nie jest aż tak zaskakujący. Różne mutacje prowadziły w różnych kierunkach, w kolejnych krokach mutowały inne geny w różnych gatunkach itd. Nie wiem dlaczego tak to dziwi naukowców. Ja bym raczej był zdziwiony gdyby po dwóch miliardach lat okazało się, że wszystkie gatunki mają ciągle jakieś wspólne geny.

    1. Haha 😉 Z tym layoutem to jest tak, że choć bloguję już prawie 6 lat, jeszcze nie znalazłem układu idealnego. Może taki layout nie istnieje? W każdym razie niedawne przejście na motyw Sahifa (około 3 tygodnie temu) przybliżyło mnie do ideału na tyle, że póki co niczego nie zmieniam. Motyw jest zwarty (cztery zakładki z komentarzami / ostatnimi wpisami / najpopularniejszymi wpisami oraz tagami – 4 w jednym, bardzo wygodne), szybki (średnie czasy otwarcia na poziomie 600-700ms chociaż to oczywiście zależy od Twojej lokalizacji – używam IP zlokalizowanego geograficznie w Irlandii, więc łącząc się z Polski możesz mieć trochę wolniejsze czasy otwierania) no i ładnie wygląda.

      Z wyjątkiem obrazka w nagłówku, który chwilowo reklamuje akcję charytatywną dla Biblary, a domyślnie będzie Maszyną Losującą (która tymczasowo siedzi w górnym menu), nieczego nie zamierzam zmieniać przez najbliższych parę {hmmm}.

    2. Co do genów – oczywiście, masz rację, tylko że zawsze zdawało mi się, że jakby wymienić wszystkie geny na inne, to by się dostało całkiem inny rodzaj życia. Że jakaś tam część wspólna powinna zostać 😉

        1. Tak, zgadza się. Ale zawsze jest to życie oparte na węglu, tlenie, azocie i wodorze, z czego można by (błędnie) wnioskować, że jakieś kawałki DNA też powinny być wspólne.

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]