Sen 5: Jednak żyję

Najpierw. Wielki plac, po horyzont. Pokryty asfaltem, takim wysokiej jakości, z jakiego robi się drogi szybkiego ruchu. Słyszę nadjeżdżający samochód.

St. Louis Slim

Dziś króciutko. Lubicie bluesa? Bo ja lubię, jak diabli. Trójakordowe (na ogół, bo są magicy bluesowo-jazzowi, którzy z tych trzech akordów zrobią trzydzieści),...

Długi łykęd

Kończący się właśnie (za szybko, oj za szybko) weekend spędziłem wespół z familią w hrabstwie Donegal.

Saga saga i po sadze

Była sobie Saga Rurowa. Myślałem już, że naprawdę wyjdzie mi z tego jakaś dłuższa historia, a tu masz ci los.