Sen 5: Jednak żyję

Najpierw.

Wielki plac, po horyzont. Pokryty asfaltem, takim wysokiej jakości, z jakiego robi się drogi szybkiego ruchu. Słyszę nadjeżdżający samochód. Odwracam się. W ostatniej chwili uskakuję przed autem, które mija mnie tak blisko, że podciśnienie wywołane szybkim przepływem powietrza przechyla mnie lekko. Łapię równowagę. Słyszę kolejne auto. Kątem oka widzę jak nadjeżdża z lewej strony. Skaczę do przodu. Auto ociera się o mnie. Ciągle żyję.

Trwa to chwilę. Kolejne auta próbują mnie trafić z różnych stron, ale udaje mi się uskakiwać.

Wtedy.

Wielki plac. Trawa. Żwir. Ciemne chmury. Tu i ówdzie groźnie wyglądające drzewa. Chyba dęby. Daleko z prawej jakiś wysoki budynek. Coś jakby katedra.

Pierwszy kamień spada pięć metrów ode mnie. Podnoszę głowę. Niebo, do tej pory po prostu szare, ciemnieje. Kamienie wielkości pięści spadają wszędzie. Mają ostre krawędzie. Trafienie oznacza kalectwo lub bolesną śmierć. Na szczęście przerwy między nimi są na tyle duże, że przy odrobinie szczęścia może mi się udać. Z głową zadartą do góry, potykając się o trawę i korzenie dębów, próbuję iść w stronę tej niby-katedry. Deszcz kamieni pada lekko pod skosem. Dwa kamienie trafiają mnie niegroźnie – jeden ociera się o lewe ramię, drugi o prawe udo. Ramię pali. Trochę kuleję, ale wciąż idę. Docieram do zimnej ściany katedry. Macam ręką w poszukiwaniu jakiegoś załomu, drzwi, jakiejkolwiek osłony. Wiem, że jak oderwę wzrok od lecących kamieni, jeden z nich natychmiast mnie trafi.

Wreszcie.

Znajduję załom w ścianie. Jest szeroki na pół metra. Chowam się za nim. Lecące pod skosem kamienie nie mogą mi już zaszkodzić. Niektóre ze świstem uderzają w ziemię tuż obok. Oddycham z ulgą. Ramię ciągle boli.

Budzik.

Spałem na lewym ramieniu, trochę za mocno się wygięło, stąd ten ból.

Dziwny sen.


Liczba słów w tym wpisie: 332

Sprawdź też

Sen 10: Porwany

Dawno mi się nic ciekawego nie śniło. Aż tu nagle, ostatniej nocy – proszę bardzo: …

Sen 9: Snajper

Liczba słów w tym wpisie: 332

Zapisz się
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
4
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x