Dramat w jedenastu scenach

Zdarza się (na szczęście w moim przypadku niezbyt często, ale jednak), że biorę udział w długim i nudnym spotkaniu, którego treść interesuje mnie może w pięciu procentach, a przez pozostałe siedemnaście procent siedzę i bazgrzę, udając, że intensywnie notuję przemowy Ważnych Person. Czytaj dalej Dramat w jedenastu scenach

Optony i lektony

Jeden z moich znajomych dojrzał niedawno do Lema. I to nie do jakiejś konkretnej pozycji, tylko od razu do całości. Znajomy ów jest zajadłym czytelnikiem dobrej literatury i poprosił mnie o poradę w sprawie książek Wieszcza: w jakiej kolejności czytać, żeby było najsensowniej. Czytaj dalej Optony i lektony

Weekend w Connemara

A może w Connemarze? Nie, tu chyba nie odmieniamy. Tak czy siak, niezależnie od odmiany (lub jej braku), spędziliśmy z Żonką niedawno weekend w samym środku półwyspu Connemara, jednego z najbardziej urokliwych zakątków Irlandii. Czytaj dalej Weekend w Connemara

Elka, Elka, pamiętasz…

Stoję ci ja dziś na światłach. Skrzyżowanie typu T, jestem trzeci w kolejce. Przede mną wielka ciężarówko-wywrotka, niemożebnie upaćkana zaschniętym błotem, a przed ciężarówą coś jeszcze, nieduże, nie widzę za bardzo, bo mi ciężarówa zasłania. Dość stromo pod górkę. Czytaj dalej Elka, Elka, pamiętasz…

Wszystkownica idealna

Jako zapalony miłośnik technologii informatycznych subskrybuję kilka kanałów informacyjnych z nowinkami. Od ładnych paru lat strasznie dużo się narobiło wokół urządzeń przenośnych (głównie smartfony i tablety), co chwilę ktoś gdzieś wypuszcza jakąś nowinkę: a to gęściej upakowane piksele na ekranie lub megapiksele w aparacie, a to więcej rdzeni w CPU albo GPU, a to znowu jakieś sterowanie gestami lub wzrokiem… no groch z kapustą. Czytaj dalej Wszystkownica idealna

Apage!

Zazwyczaj nie wdaję się w dysputy polityczne, ponieważ nauczony wieloletnim doświadczeniem wiem, że zwykle kończą się one gorzej, niż się zaczęły. W skrajnych przypadkach, kiedy rozmówcy reprezentujący skrajnie odległe poglądy są nader krewcy, może nawet dojść do rękoczynów, nogoczynów lub (w wyjątkowych sytuacjach) zęboczynów. Czytaj dalej Apage!