Monthly Archives: Lipiec 2015

Windows 10

Dziś bardzo nietypowa recenzja – nie będzie ani o książkach, ani o grach, ani o filmach. Będzie za to o najnowszym systemie operacyjnym ze stajni Microsoftu, firmy o długiej i burzliwej historii, która pomimo rozmaitych kłopotów nadal całkiem nieźle przędzie.

Read More »

Wyzwanie

W świecie blogów i blogerów istnieje dziwny zwyczaj wyzywania się nawzajem. Z tym, że ponieważ blogerzy próbują udawać kurtular… kulut… klutr… noż kulturwa jego mać, dobrze wychowanych, zamiast wyzywać się od najgorszych, wyzywają się na pytania.

Read More »

Nudności

Niedawno przytrafiła się memu blogowi mała wpadka – w ramach grzebania w ustawieniach udało mi się odłączyć go od JetPack-a (to taka wtyczka dodająca blogowi skrzydeł na różne dziwne sposoby), a po ponownym przyłączeniu okazało się, że zniknęły wszystkie subskrypcje. Subskrybentów mam niewielu. W zasadzie dałoby się ich policzyć na …

Read More »

77777

Jestem numerykiem. Oczywiście od czasu do czasu próbuję sobie wmawiać, że wcale nie, ale przecież jestem. To widać na pierwszy rzut oka. Nie ma się co oszukiwać.

Read More »

Fuuuj

Dawno już nie pisałem o postępach, jakie robi nasz najmłodszy Latorośl. Głównie dlatego, że, jak już kiedyś wspominałem, blogów o dzieciach jest zatrzęsienie. Nikt już nie chce czytać zachwyconych ochów i achów nad kolejną parą różowych pięt, czy słitaśnych policzków. Niemniej jednak dziś miało miejsce wydarzenie, będące kamieniem milowym w …

Read More »

Zonk!

Gra jest stara jak telewizja. Wybieram jedną z trzech bramek, licząc, że właśnie w niej jest auto. W tym momencie prowadzący, zamiast odkryć wybraną bramkę, proponuje następujący układ: on odkryje inną bramkę, pustą, a ja będę mógł zdecydować, czy pozostaję przy swojej oryginalnie wybranej bramce, czy może chcę zmienić swój wybór.

Read More »

Ufam elektrykowi

Znajomy wypożyczył mi ostatnio wiosło. Co prawda nie mam łodzi, ale to się akurat dobrze składa, bo wiosło jest elektryczne. Łodzi elektrycznej też nie mam.

Read More »

Szybszy WLAN?

Jakiś czas temu dowiedziałem się, że mój obecny dostawca internetu, w zamian za obniżenie miesięcznej opłaty za usługę, podniesie mi prędkość łącza w domu – i to o jakieś 20 procent. Układ wydał mi się uczciwy, jedno w dół, drugie w górę. Równowaga musi być.

Read More »

Żonglujemy nieskończonościami

Dziś raz jeszcze pobawimy się matematyką. Nie będziemy jednak żonglować setką kilogramów marsjańskich kartofli, które są tworem wymyślonym, nieprawdziwym i bzdurnym – nie. Zamiast tego zajmiemy się nieskończonościami, które są tworami wymyślonymi, nieprawdziwymi, bzdurnymi oraz kompletnie abstrakcyjnymi.

Read More »

Paradoks marsjańskiego kartofla

Lubicie zagadki, które robią intuicję w konia? Bo ja – uwielbiam. Jedną z takich zagadek jest słynny paradoks urodzin, o którym już kiedyś pisałem (dobre pięć lat temu, jak ten czas leci… TUTAJ można poczytać). Dziś padło na ziemniaki.

Read More »

Recenzja już była

Dziś nietypowo, wracamy do gry, o której już kiedyś pisałem, czyli Dixit. Ostatnio kiedy grałem w Dixit, robiłem to za pomocą kart od Tajemniczego Domostwa, innej gry karcianej, równie pasjonującej, która jednakowoż nadaje się do Dixit idealnie. Tym razem – w końcu – udało się zagrać w Dixit kartami do …

Read More »

Recenzja: Spin

Trójka dzieciaków, Jason, Diane i Tyler, prowadzą beztroskie życie dziesięciolatków. Jason i Diane to dzieci E.D., giganta branży telekomunikacyjnej (i kilku innych branż), z kolei mama Tylera pracuje u E.D. jako sprzątaczka. Bariera społeczna jest doskonale widoczna (Tyler jeździ na starym, pordzewiałym rowerze, podczas gdy Diane i Jason mają zawsze …

Read More »