Sławomir Nieściur: Wedle zasług. Recenzja.

Jednym z prenumerowanych przeze mnie blogów jest zaBOOKowany, na którym nowe wpisy pojawiają się wprawdzie dość rzadko, ale za to są na ogół całkiem ciekawe.

Jeden z ich niedawnych wpisów to recenzja książki Sławomira Nieściura pod tytułem „Wedle zasług”. Ponieważ ani nazwisko autora, ani nazwa serii („Zona Fabryczna”) nic mi nie mówiły, a do tego poczytałem sobie o książce w paru innych miejscach i wyszło na to, że może być całkiem niczego sobie – zaryzykowałem.

Supersedes

I’ve been actively using this language for over 10 years now and still cannot refrain from laughing on the word „supersedes”

In my home tongue it means „a supertoilet”: „super” is a universal prefix that works more or less the same in most languages and „sedes” is simply a toilet (or, to be absolutely precise, it goes semantically somewhere between „toilet bowl” and „toilet seat”).

Jeszcze jedna zagadka liczbowa: rozwiązanie

Licealistów czasem torturuje się zadaniem polegającym na zapisaniu każdej liczby całkowitej od 0 do 100 za pomocą czterech czwórek oraz kilku operatorów matematycznych (dodawanie, odejmowanie, dzielenie, mnożenie, potęgowanie, pierwiastkowanie, silnia, nawiasy).

Zadanie jest całkiem niegłupio pomyślane; jeżeli ktoś ma szczyptę matematycznego pomyślunku, poradzi sobie z nim w trymiga. A jeżeli takowego nie posiada, to ściągnie od tego pierwszego i też będzie dobrze 😉

Seks z Google w Egipcie (i nie tylko!)

Gdyby Google miał…

„miało”? „miała”? Kwestia płci Google jest równie problematyczna, co kwestia płci katolickiego Boga. Może – wzorem Waltera J. Williamsa – należałoby tu wprowadzić dodatkową płeć oraz charakterystyczną dla niej końcówkę fleksyjną? Wówczas napisalibyśmy „Gdyby Google miału…” – ale nie napiszemy, gdyż nam się nie chce 😉

Maszyna Losująca: wyniki ankiety, wnioski

Niedawno zadałem Czytelnikom kilka pytań (w formie krótkiej ankiety) odnośnie Maszyny Losującej na blogu xpil.eu.

Ponieważ ilość głosów właśnie osiągnęła krytyczny pułap, powyżej którego musiałbym zdjąć buty, żeby je policzyć, a to wiązałoby się niechybnie z koniecznością umycia co najmniej jednej nogi, postanowiłem (w ramach usuwania zagrożeń ekologicznych) ankietę zamknąć, a wynikami tudzież wynikającymi z nich wnioskami podzielić się z czytelniczą gawiedzią.

LBA 20160923

Z racji zawodu „LBA” kojarzy mi się głównie z Logical Block Addressing, ale okazuje się, że to również rodzaj blogowej zabawy. Rzadko przydarza mi się brać udział w tego typu przedsięwzięciach i najczęściej traktuję je jako coś w rodzaju publicznej pseudointelektualnej masturbacji, ale skoro już zostałem zaproszony…

Na zabawę trafiłem przez blog Zielona Małpa, na którego wprawdzie nigdy wcześniej nie zaglądałem, ale który wpadł mi w oko przy okazji przeglądania wpisów na zBLOGowani.pl. Po skomentowaniu jednego z tamecznych wpisów zostałem zaproszony do udzielenia odpowiedzi na jedenaście pytań, co niniejszym czynię.