470

winda się wlecze co z tą windą dobra jest parter gdzie ta taksówka zamawiałem dziesięć minut temu o jedzie nie to nie ta kurdę ileż można czekać no wreszcie jest – dzień dobry dokąd jedziemy – do stillorgan – gdzie do stillorgan – do kliniki krwiodawstwa wie pan gdzie to jest – nie wiem – ale ja wiem to wystarczy proszę się kierować na centrum handlowe – jedzie pan przetestować krew czy oddać – a chuj cię to obchodzi myślę sobie ale mówię że jadę oddać – a wie pan że ja też kiedyś oddawałem fajna sprawa dawali dzień wolnego jak się pojechało na trzecią po południu to praktycznie do końca dnia laba i potem jeszcze dzień wolnego – no to fajnie wie pan ja kiedyś byłem w wojsku i tam też oddawaliśmy tylko po to żeby dostać potem trochę wolnego nie ma już bezinteresowności na tym świecie – no nie ma a pan skąd jest tak w ogóle – z polski – a wie pan że osocze też oddawałem – nie wiem myślę sobie skąd mam wiedzieć przecież gadam z tobą człowieku dopiero od pięciu minut ale grzecznie mówię no proszę osocze też to interesujące – a w polsce to gdzie pan mieszkał zanim pan wyjechał – co za wścibska gadzina myślę sobie ale mówię okolice trójmiasta – a ja kiedyś byłem w polsce wie pan kolega się żenił z polką i zaprosił nas na wesele w lublinie wie pan południowy wschód – wiem myślę sobie znam podstawy geografii własnego kraju ale nic nie mówię tylko kiwam głową – młody wtedy byłem ale dobrze wspominam wszystko było takie tanie takie obłędnie tanie wie pan i na tym weselu to młodzi zażyczyli sobie żadnego alkoholu ale myślę sobie pojebało ich czy co jak to bez alkoholu wziąłem paru kumpli i poszliśmy na miasto wypiliśmy parę piw pytamy gdzie tu jakaś fajna knajpa jest i pokazali nam taką jedną w samym centrum zjedliśmy smacznie i jak za darmo a potem kelner pyta czy panowie sobie życzą wina a ubrany był całkiem na biało wie pan jak ten najnowszy bond no więc oczywiście karta win i pokazałem mu które chcę a ten kelner jeszcze ze dwa razy zapytał czy to na pewno to wino mówię że tak całą butelkę proszę nam tu podać no więc przyniósł tą butelkę i zrobił taką prezentację jakbyśmy byli z co najmniej rodziny królewskiej wie pan wino było niesamowite ale jak przyszedł rachunek to trzeba było wyłożyć ponad czterysta złotych wie pan mówię coś tu nie gra pokaż pan kartę win patrzę kurwa faktycznie najdroższe wino wziąłem z karty tak to już jest jak człowiek po czterech piwach jest nie zwraca uwagi na szczegóły a ja wtedy nie pracowałem i sto euro to była dla mnie kupa kasy ale co robić zapłaciłem tylko poprosiłem czy mogę sobie zrobić zdjęcie tej butelki i mam to zdjęcie do dziś wie pan pytałem potem w obrajens ile za taką butelkę to powiedzieli że nie mają w tej chwili ale mogą sprowadzić za jakieś siedem albo osiem stówek czyli jednak tanio w tej polsce jest wie pan – przejechał pan – co – przejechał pan klinikę tu niech pan zawróci – a tak widzę widzę już zawracam no to dziękuję i powodzenia a jakby pan kiedyś potrzebował taxi to tu jest moja wizytówka do widzenia – do widzenia – podchodzę co z tymi drzwiami zamknięte czy jak o kurdę dopiero o pierwszej otwierają jeszcze piętnaście minut co by tutaj o jakiś spożywczak azjatycki zajrzyjmy co mają w sumie to śniadania nie jadłem kurdę jakie głupie nazwy co to jest jakieś ziarenka przyprawy nic dla ludzi o jest jakieś ciasto to wezmę akurat mam dwa euro w kieszeni mmm nawet niezłe ale suche trochę trzeba będzie wodą popić zaraz co z tymi drzwiami o idzie ktoś wreszcie dzień dobry – dzień dobry pan umówiony – nie nie umówiony dostałem waszego esemesa to przyszedłem – rozumiem proszę podać numer telefonu już szukam acha ostatnio był pan w lipcu zeszłego roku dobrze proszę wypełnić tę ankietę tam na końcu jest nowa sekcja wie pan od stycznia robimy dodatkowe testy tu ma pan długopis proszę sobie tam usiąść i wypełnić – znów te same pytania ileż można zaaznaczam na pamięć na samym końcu dodatkowa wkładka pisze że teraz sprawdzają każdego dawcę na wuzetwu no niech sprawdzają jak muszą co mnie to podpis idziemy – proszę teraz chwilę zaczekać na lekarza o tam proszę usiąść – biorę kubek nalewam wody piję jeszcze jeden do pełna piję siadam czekam dosłownie minutkę idzie lekarz tu pan pójdzie za mną proszę sobie usiąść to pana podpis – tak mój – dobrze proszę pokazać palec nie ten środkowy – ale ubaw myślę pokazuję panu doktorowi fuck off a ten bierze takie małe cóś i dźga mnie w opuszkę i bierze parę kropel na takie szkiełko i zaraz maszyna podaje hemoglobinkę nie widzę cyferek ale lekarz kiwa głową z zadowoleniem no mówi wszystko w porządku proszę teraz tam usiąść i zaczekać na pielęgniarkę idę siadam czekam – dzień dobry – dzień dobry – to pański podpis – tak mój – proszę tu usiąść był pan ostatnio gdzieś za granicą – nie – jakieś leki pan bierze – tak na nadciśnienie tu napisałem – a tak tak faktycznie od dawna pan to bierze – od jakichś trzech lat – czy dawka leku się ostatnio zmieniła – nie – a kontrolę u lekarza kiedy pan miał ostatnio – jakiś miesiąc temu – krew pobierał – nie – a czuje się pan zdrowy żadnego kaszlu kataru gorączki – tak zdrowy jestem jak ryba – dobrze proszę tam usiąść a tutaj pan sobie kurtkę powiesi to pana podpis – nie, myślę sobie, arnolda schwarzenegera ale mówię że tak, że to mój podpis jest – lewa ręka czy prawa – lewa jeśli można prosić – oczywiście podwinie pan rękaw gdzie ta żyła chyba gdzieś tutaj bo strasznie skłute tu jest dużo igieł tu musiało być – tak ale tylko wasze żadnych świństw – wiem wiem ale to dobrze bo łatwiej znaleźć żyłę wie pan teraz poczuje pan lekkie ukłucie – mój ulubiony moment przyglądam się jak pielęgniarka wbija szybkim zdecydowanym ruchem igłę od razu poprawnie za pierwszym razem ho ho myślę sobie nieźle ostatnio było dużo gorzej gadu gadu krew kapie do próbówki teraz do dużego worka na takiej fikuśnej bujanej wadze z nudów wizualizuję sobie igłę w żyle w skali 100:1 słyszę pulsujący szum wodospadu przewalającego się przez krawędź igły jestem kroplą pędzącą przez półprzezroczysty wężyk w tle rozmazane gigantycznej wielkości fotele z dawcami chlup wpadam do czerwonego morza ale nie morza czerwonego tylko czerwonego morza zerkam na wagę 430 436 442 – już prawie gotowe – 470 bip bip bip wyciągnięcie igły nie boli bardziej niż wkłucie – tu proszę przycisnąć tylko mocno żeby się siniak nie zrobił pan posiedzi ze trzy minutki dobrze się pan czuje – tak dziękuję wszystko w porządku – dobrze niech pan posiedzi przynieść panu coś do picia – szklankę wody poproszę – proszę bardzo tu pan teraz usiądzie i jeszcze posiedzi z dziesięć minut przed wyjściem a tu ma pan naszą wizytówkę jakby coś się działo w ciągu najbliższych czterech tygodni niech pan natychmiast da znać wie pan dbamy o bezpieczeństwo dawców i biorców więc jakby co to od razu tu jest numer telefonu czy coś jeszcze – nie dziękuję będę leciał już wie pani do pracy trzeba a mogę te reklamówki wziąć ze dwie – a niech pan bierze ile pan chce nawet całe pudełko – nie aż tyle mi nie potrzeba – biorę dwa wisiorki zapachowe do auta z reklamą krwiodawstwa chowam do kieszeni wychodzę brrr zimno trochę osłabiony jestem nie szkodzi to normalne hailo czekam czekam hej co jest grane to nie ta taksówka facet zagaduje do mnie po imieniu – czemu pan ma inny numer na dachu niż ten w hailo – a bo mi się auto popsuło to jest zastępcze wynajęte wie pan nie przeszkadza to panu – nie skąd już wsiadam – dokąd jedziemy – do d4 tam wie pan koło centry – tak wiem – co za ulga facet siedzi cicho przez całą drogę ani słowa w radiu audycja o zapomogach ludzie narzekają że im się należy a nie dostają blablabla od lat ta sama śpiewka dojeżdżamy tu pan się zatrzyma koło tego budynku dziękuję – dziękuję, do widzenia – winda winda ileż można czekać o jest no wreszcie

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "470"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Butter
Gość

Widzę, że brakuje Ci znaków interpunkcyjnych. Poniżej masz trochę -możesz kopiować i wklejać. Jakbyś mimo wszystko zużył wszystkie, daj znać. Podeślę nowe; >
,.,,,.,.,,,……….,.,..,,,,….,,.,.,.,.,.,,,.,.,.,.,.,.,.,.,…,,,.,

Irlandia po polsku
Gość

pierwsze: chlapnij glebokiego przred wejsciem do taksowki,
drugie: usmiałem sie.
trzecie:” mój ulubiony moment przyglądam się jak pielęgniarka wbija szybkim zdecydowanym ruchem igłę” ja tez zawsze wlepiam w to gały, nie wiem czemu to silniejsze odemnie, a pielęgniari chyba oczekuja, że co najmniej odwrócę oczy lub zemdleję.

Irlandia po polsku
Gość

powitać 🙂

wpDiscuz