Jaka muzyka do pracy?

Mam pytanie do wszystkich pięciu (optymistycznie licząc) Czytelników tej namiastki bloga: gdy potrzebujecie się skupić, odciąć od zewnętrznego świata, jakiej muzyki najchętniej słuchacie?

Mi osobiście najlepiej wchodzą:
– Kraftwerk, wszystko, jak leci
– JMJ: Equinoxe, wersja płytowa, bo w koncertowych za dużo się „dzieje”.
– Diana Krall, wszystkie kawałki z przewagą fortepianu i perkusji jazzowej, czyli zasadniczo wszystko 😉
– Grupa MoZarta, wyłącznie utwory instrumentalne
– Paco de Lucia i okolice (a więc również Al Di Meola, John McLaughlin itd.)
– Jon Gomm, wyłącznie utwory instrumentalne
– Andreas Vollenweider, większość kawałków (aczkolwiek White Winds chyba najczęściej).

Odpowiedzi proszę udzielać w komentarzach, znakami dymnymi na horyzoncie, gołębiami pocztowymi albo wcale.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

15 komentarzy do "Jaka muzyka do pracy?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Irlandia po polsku
Gość

J.M.J. zdecydowanie. Oxygene, Equinoxe, Rendez vous

Vangelis, Kitaro.

No i zalezy jaka praca. Bo w tartaku raczej odpada.

Jacek
Gość

Sophie Zelmani albo Cohen.

Krzysiek
Gość

Amerykański punk i ska. Typu Rancid czy NOFX ewentualnie dropkick murphys

slaw
Gość

hmmm dzien zaczynam od ac/dc, pozniej metallica z odrobina guns’n roses, pozniej wchodzi meat loaf naprzemiennie z dzemem i zdrowa woda… dzien koncze McMlotkiem i „cant touch this”

Dusia
Gość
Ostatnio: Marek Raduli – Meksykanski symbok szczęścia, Zawsze: „Diana Krall, wszystkie kawałki z przewagą fortepianu i perkusji jazzowej, czyli zasadniczo wszystko” „Recondita Armonia” Placido Domingo ostatecznie może byc Pavarotti, (Puccini – Tosca) Aria Cavaradossiego z opery „Tosca” – Placido Domingo ostatecznie może byc Pavarotti,(Puccini – Tosca) Kiri te Kanawa – O mio babbino caro Giuseppe di Stefano „Nessun dorma” Turandot Placido Domingo lub Luciano Pavarotti lub Giuseppe di Stefano – Vesti La Giubba – Pagliacci (Pajace – Ruggiero Leoncavallo), Peggy lee – Lovers randes vous, Maria Callas – wszystko i duecik taki Freddie Mercury i Montserrat Caballe, „Paco de Lucia… Więcej »
Dusia
Gość

sorry, „Meksylkański symbol szczęścia”

Dusia
Gość

sorry, sorry MEKSYKAŃSKI

Dusia
Gość

White Winds – MAGICZNY UTWÓR :))

hrabina
Gość

JMJ, enigma, i szeroko pojeta muzyka powazna, a do tego within temptation, nightwish, sabaton :)ale raczej do jazdy samochodem lub pracy nie wymagajacej wielkiego skupienia

pozdrawiam

Anka

Dagmara
Gość

Jak już naprawdę muszę się skupić, to wyłączam muzykę. Inaczej prędzej czy później zacznę śpiewać lub tańczyć. Jeśli już musi być muzyka, to do pracy pisarskiej muzyka bez słów lepiej się sprawdzi, zaś do fizycznej jakakolwiek rytmiczna (zmywanie podłóg w rytmie Macareny). Cesaria Evora – mój typ na deszczowe lato 🙂

Lilith
Gość

Loreena McKennitt, Celtic Thunder, Keith Harkin, Lord of the Dance, The Henry Girls, The Gothard Sisters, a w ramach przerywnika… muzyka klasyczna 🙂

wpDiscuz