Ufam elektrykowi
Znajomy wypożyczył mi ostatnio wiosło. Co prawda nie mam łodzi, ale to się akurat dobrze składa, bo wiosło jest elektryczne. Łodzi elektrycznej też nie mam.
Wpisy „buntownicze” – na ogół potencjalne zarzewia walk trolli. Czyli o lepszości srajfonów nad szajsungami, religii prawosławnej nad lewosławną oraz analizy porównawcze palenia smoków vs dziewic vs tytoniu.
Znajomy wypożyczył mi ostatnio wiosło. Co prawda nie mam łodzi, ale to się akurat dobrze składa, bo wiosło jest elektryczne. Łodzi elektrycznej też nie mam.
Idea sztucznego rozumu zakwitła w ludzkich głowach już dawno temu. Opowieści o sztucznych maszynach myślących, robotach a nawet sprzętach AGD są znane od wieków...
Dziś czas na rozwiązanie zagadki liczbowej, którą niedawno zadałem gronu moich wszystkich trzech Czytelników. No dobra. Czterech. A przynajmniej tyle osób wzięł...
Tym razem - nietypowo. Konkurs. Taki trochę dziwny. Co prawda bez nagród, ale przynajmniej będzie można się pochwalić wygraną on-line 😉 Jak ktoś nie chce brać u...
Niedawno w Tokio odbył się pierwszy w historii znanego nam świata ślub robotów. Ech, Japończycy 😉
Troń na słąbie dźwięcznie trąbi Sraki ptają, gdzie popadnie Plątek mi się pojęzyczył, Piszę szybko i nieskładnie.