Aton – recenzja 2014/09/08

Czwarta z kolei gra, w którą miałem przyjemność grać w ostatni weekend, i którą ku umiarkowanemu nieszczęściu wszystkich pięciorga Czytelników tego ersatzu bloga zamierzam teraz opisać, to Aton.

List miłosny – recenzja 2014/09/07

To już trzecia z rzędu recenzja gry, w którą zostałem zmuszony grać w ostatni weekend przez mojego planszówkowego znajomego. Tym razem padło na grę karcianą pt. „List miłosny”. Gra jest szybka, łatwa i przyjemna – w zasadzie byłem w stanie grać bez podpowiedzi i instrukcji już po pierwszej rundzie.

No thanks – recenzja 2014/09/07

Zgodnie z obietnicą, tym razem recenzja prościutkiej, acz wrednie złośliwej karcianki pod podejrzanie negatywnym tytułem „No thanks”.

Libertalia: recenzja 2014/09/07

Przytrafiło mi się niedawno wpaść (po raz nie pierwszy, i mam nadzieję nie ostatni) w szpony mojego dobrego planszówkowego kolegi, który bezpardonowo potraktował mnie czterema grami, które teraz opiszę.

2048 i okolice 2014/03/18

Jakiś czas temu, może z miesiąc, a może ze dwa? W każdym razie jakoś tak ostatnio, natrafiłem na grę o wdzięcznej i dźwięcznej nazwie 2048.

Hanabi 2014/02/09

Gra, o której dziś napiszę, nazywa się tak, jakby ktoś ze słabą znajomością języka angielskiego próbował podać (po angielsku właśnie) imię i inicjał nazwiska Hanki Bielickiej.

Rój, odsłona druga 2013/12/29

Pisałem swego czasu o grze planszowej bez planszy, czyli o Roju (po naszemu Hive).