Maratończyk

Wiecie jak się biega maratony? Ja nie wiem, nigdy nie byłem orłem z wuefu – ale w rodzinnej wiosce miałem jednego znajomego maratończyka. Biegał sobie dla wprawy 20 kilometrów dwa razy w tygodniu. Wyobrażam sobie, że to jest tak: najpierw człowiek zaczyna trenować, potem albo mu sie odechciewa (to mój przypadek) albo wreszcie wpada w taki rytm, że w zasadzie żaden dystans mu nie straszny. I może biec, i biec, i pomimo narastającego zmęczenia czerpać przyjemność z pochłaniania podeszwami kolejnych kilometrów. Czytaj dalej Maratończyk

Testy, testy

Z racji zawodu często przychodzi mi testować rozmaite rozwiązania informatyczne. Co prawda nigdy jeszcze nie podchodziłem do zagadnienia od strony stricte formalnej (a więc nie byłem, za przeproszeniem, członkiem ekipy testerów), jednak testowanie mam we krwi – czasem trzeba testować (a wyniki dokumentować), bo jest to wymagane, a czasem nie trzeba, ale warto – dla własnego spokoju. Czytaj dalej Testy, testy