Po dzwonku czy po przerwie…

O zmniejszeniu tempa pisania nowych artykułów na blogu.

Stary kawał z wczesnej podstawówki (czyli naprawdę stary) mówi, że różnica między nauczycielem a nauczycielką jest taka, że nauczyciel się drapie po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.

To tyle jeśli chodzi o skojarzenia z kawałami…

albo nie, jeszcze jeden mi się przypomniał, równie kwiecisty:
– Czym się różni informatyczka z obrączką od informatyczki bez obrączki?
– Prawami dostępu

I jeszcze jeden:
– Czym się różni informatyczka w spódnicy od informatyczki w spodniach?
– Czasem dostępu

Powróćmy jednak z tego kawałozoiku do czasów bardziej współczesnych. Otóż przewiduję, iż w ciągu najbliższych kilku dni na blogu xpil.eu nastąpi spowolnienie. Objawiać się ono będzie głównie mniejszą częstotliwością publikowania wpisów.

Do niedawna częstotliwość ta wynosiła około {liczu, liczu…} 1.157*10-5 Hz czyli po naszemu raz na dobę. Jednakowoż ostatnio dzieje się na tyle dużo różnych różności, że po prostu nie dam rady pisać codziennie.

O ww. różnych różnościach z pewnością niedługo napiszę (tak naprawdę od mniej więcej trzech miesięcy tworzy mi się „na boku” dłuuuuugi wpis, który zamierzam opublikować w okolicach stycznia – lutego), tymczasem jednak robię sobie trochę odsapki.

To nie wyścigi 😉

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Po dzwonku czy po przerwie…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rzast
Gość

Jak to „nie wyścigi”? Rujnujesz mi życie….. Znaczy (tylko) poniedziałek ;-]

5000lib
Gość

uuu źle się dzieje w Państwie…Nabrałam ochoty na długi wpis… No i przyzwyczaiłam się do Twoich wpisów. Niech się dzieje wola Xpila jednakowoż. PS. widziałeś serial „Belfer” jeśli masz szansę rzuć.

Stefek
Gość

Jeden z moich ulubionych starych – Gramatycznie rzecz biorac, chlopiec i dziewczynka roznia sie koncowka.
PS. Belfer to totalna strata czasu (podobnie jak 100% polskich seriali obecnie)

wpDiscuz