Po przerwie

Witam wszystkich moich siedmiu Czytelników po tej długiej, bo aż dwutygodniowej, przerwie w blogowaniu. Mam jednakowoż doskonałą wymówkę: wczoraj po południu wróciliśmy z rodziną z dwutygodniowych wakacji, na których intensywnie staraliśmy się unikać kontaktu z jęternetem, komiurkami i innymi ogłupiaczami.

W związku z powyższym szykuje się przerwa w serii “Moja trucizna codzienna” (na liście mam do opisania jeszcze coś z dziesięć gier) i przez kilka najbliższych dni planuję zamiast tego wrzucić kilka miniaturek z podróży. Nudy raczej nie będzie – czytuję całkiem sporo różnych blogów i jestem chronicznie wręcz uczulony na monotonne wpisy o tym, co kto gdzie obejrzał, ile gdzie za co zapłacił oraz jakiego koloru wschody bądź zachody słońca tudzież księżyca obejrzał, albo zapomniał obejrzeć. Będę się mocno starał omijać te nudne kawałki, obiecuję 😉 Zostawię samo gęste…

Póki co jednak przez dwa tygodnie mej nieobecności, stos naczyń spiętrzył się na moim zmywaku tak bardzo, że piszę teraz jedną ręką, zawalony stertą brudnych półmisków i salaterek, a także filiżanek z zaschniętą kawą oraz pucharków po niedojedzonych deserach. Trzeba to najpierw trochę ogarnąć.

Czuj duch!


Liczba słów w tym wpisie: 213

Sprawdź też

Cień czy bez – ankieta na pięć sekund

Tytuły jak zwykle kłamią – bzu nie będzie. Szybka ankieta dla wszystkich trzech Czytelników Ignormatyka: …

Noworoczna porada, która działa tylko w 2020 roku

Jeżeli podpisujesz w tym roku jakiś Ważny Dokument, zwróć uwagę na to, żeby nie skracać …

Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x