Przepis na powieść (z zagadką na końcu)

xpil - 2018/03/01 - Ogólne /
Składniki
  • Główny bohater, maczo, najlepiej mieszanka europejsko – japońska (1 szt.)
  • Imię głównego bohatera: dziwne, unikalne, łatwe do zapamiętania (1 szt.)
  • Planeta, której bohater nie zna, przez co będzie się tam początkowo czuł zagubiony i niezrozumiały (1 szt.)
  • Misja, w której nie do końca wiadomo o co chodzi (1 szt.)
  • Ulepszenia włożone bohaterowi do głowy, dzięki którym ma on przewagę nad zwykłymi śmiertelnikami (2-3 szt., wedle uznania)
  • Broń (dużo)
  • Zewnętrzne siły, o których istnieniu bohater dowiaduje się zdecydowanie za późno, a których istnienie obraca sens całej misji do góry nogami, i to nie raz i nie dwa (co najmniej 2 szt., może być więcej)
  • Oprychy do prania po ryju (dużo)
  • Przemoc (dużo)
  • Seks (dużo)
  • Czytelnicy (co najmniej jeden)
Sposób przyrządzenia
  • Planetę rozgrzać do około 20°C, doprawić do smaku odrobiną lokalnej historii i geografii.
  • Bohatera obrać ze skrupułów, obtoczyć w panierce niepewności i umieścić na planecie.
  • Pobieżnie zapoznać bohatera z misją, pozostawiając dużo wolnego miejsca na domysły.
  • Dodać niewielką szczyptę oprychów, aby sprawdzić, czy mózgowe dopalacze działają.
  • Obserwować fabułę, w miarę potrzeby dolewać oprychów wielką chochlą, pamiętając równocześnie o dozbrajajaniu bohatera w celu zachowania równowagi.
  • Od czasu do czasu podgrzać seksem. Nie żałować przemocy. Upewnić się, że siły zewnętrzne oddziałują na bohatera w sposób kompletnie niezrozumiały.
  • Czytelnika utrzymywać w dynamicznej niepewności, odkrywając przed nim tylko tyle, żeby wydawało mu się, że wie o co chodzi.

Serwować natychmiast po przyrządzeniu, w twardej oprawie.

Smacznego!

Kuchcik.

P.S. Starałem się, żeby z powyższego przepisu nie wynikało jednoznacznie o którą książkę chodzi. Co więcej, starałem się, żeby przepis ów dobrze pasował do co najmniej dwóch kompletnie różnych powieści. O jednej pisałem już na tym blogu wiele, wiele razy. Drugą aktualnie czytam.

Czy jest na sali ktoś, kto odgadnie, o jakie tytuły chodzi? 😉

18
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
AndrzejbagiennyCichyFutrakxpil Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Butter
Gość
Butter

Altered Carbon [?].
Spełnia kryteria, aczkolwiek nie jest zapewne jedyny, który to robi.

Futrak
Gość

Pasuje większość s-f które czytałem w swoim nędznym życiu 🙂
Nawet pewnie jakiegoś Lema dałoby się podciągnąć.

Cichy
Gość

„Zamieć” Stephensona, „Serce mroku” i „Aguerre w świcie” Dukaja, „Planeta Anioła Stróża” Dębskiego, cykl o Stalowym Szczurze Harrisona – wprawdzie żaden z tych tytułów nie spełnia dokładnie wszystkich warunków, ale też przepis na tyle ogólny, że spory kawał SF można pod to podciągnąć.

bagienny
Gość

Mi to brzmi jak Stalowy Szczur ;]

Andrzej
Gość

Kurcze, gdyby nie ten seks, to pasowałoby mi do podręcznika MySQL 😉

%d bloggers like this: