Stary śpiewnik

Znalazłem jakiś czas temu swój stary śpiewnik gitarowy. Założony w 1992 roku, używany regularnie - o ile dobrze pamiętam - do okolic roku 1994, potem gdzieś się...

Kaczy dziób

Przepraszam, że tak politycznie w tytule, ale tak mi się skojarzyło. Zainspirowany komentarzem Stefka sprzed paru dni, poszukałem sobie na Tyrurce utworów Adama...

Wyzywająca jedenastka

Zostałem niedawno [z]wyz[y]wany od blogerów. Wyzw[isko]anie przyjmuję z dumą i pokorą. Rękawicę rzuconą podnoszę. Tym razem chodzi (jak to zwykle w takich przyp...

Ufam elektrykowi

Znajomy wypożyczył mi ostatnio wiosło. Co prawda nie mam łodzi, ale to się akurat dobrze składa, bo wiosło jest elektryczne. Łodzi elektrycznej też nie mam.

Zmiana kursu

Niech się moja czytelnicza brać nie martwi, nie o walutach dziś pisał będę ani tym bardziej o baksztagach, fordewindach czy kontraszotach. Temat jest znacznie b...

Gitarzyści

Pisałem już o tym, że brzdąkam na gitarze. Dzisiaj króciutko o gitarzystach, których słucham najchętniej, lub też których dużo słuchałem w różnych etapach swoje...

Brzdąk, brzdąk

W odróżnieniu od większości znanych mi gitarzystów, którzy zaczęli parać się muzycznym rzemiosłem bardzo wcześnie, ja nauczyłem się brzdąkać w okolicach trzecie...