Nowa seria wpisów

Odgrażałem się niedawno, że przymierzam się w najbliższym czasie do napisania osobnej serii wpisów. Myślałem, że skończy się (jak w większości moich “projektów” życiowych) na słomianym zapale, temat jednak okazał się na tyle wciągający, że…

Historia pewnego plagiatu

Od czasu do czasu zaglądam na bloga idziesięć. Głównie dlatego, że w umiejętny sposób nabija się z otaczającego go świata, a ostatnio udziela się też na Joe Monsterze, którego wiernym czytelnikiem jestem od dawna. Oprócz…

Moja trucizna codzienna, odsłona pierwsza

Z braku lepszego pomysłu postanowiłem w najbliższym czasie wrzucić tutaj recenzje gier na Androida, w które grywam najczęściej i najchętniej. Recenzje będą subiektywne i niekompletne, proszę więc bez większych zahamowań wieszać psy tudzież innych przedstawicieli…

List miłosny – recenzja

To już trzecia z rzędu recenzja gry, w którą zostałem zmuszony grać w ostatni weekend przez mojego planszówkowego znajomego. Tym razem padło na grę karcianą pt. “List miłosny”. Gra jest szybka, łatwa i przyjemna –…