Archiwa tagu: śmiesznie

Nowy podatek!

Miałem dziś ciekawszy temat, ale poniższa informacja jest na tyle pilna, że ciekawszy temat trafi na bloga kiedy indziej. Poniżej moje własne (raczej swobodne, ale z zachowaniem głównych wątków) tłumaczenie artykułu z dzisiejszej prasy porannej – powinni nim być zainteresowani zwłaszcza przyszli rodzice, planujący zakorzenić się w Irlandii na dłużej.

Czytaj dalej »

Nietypowe wykorzystanie stereoskopii

Dawno temu czytałem gdzieś artykuł o tym, jak w szybki sposób rozwiązywać zagadki typu “znajdź piętnaście szczegółów, którymi różnią się te dwa obrazki”. Wtedy mnie to zanadto nie zainteresowało, aż do wczoraj, kiedy znienacka spróbowałem opisanej tam metody. I co? I działa!

Czytaj dalej »

Mokro

W pracy pędzę tryb dupoosiadły, o czym już kilkakrotnie wspominałem. Największy wysiłek fizyczny, jaki muszę wykonać, to Alt-F4, bo wymaga większego niż zwykle napięcia mięśni (Alt jest na samym dole, a F4 na górze, więc trzeba się solidnie napracować – na szczęście mamy tu prysznice, więc można się potem odświeżyć).

Czytaj dalej »

Ile drewna rzuciłby świstak, gdyby mógł?

Pytanie postawione w tytule bierze się oczywiście ze słynnego angielskiego łamańca językowego “How much wood would a woodchuck chuck if woodchuck could chuck wood?” Semantycznie ląduje on w tej samej kategorii co trzy czarownice po zmianie płci, przyglądające się guziczkom przy trzech zegarkach Swatch (“Three switched witches watched three Swatch …

Czytaj dalej »

A imię jego Marward Sebbus Sęczygniew

Tym razem poszedłem na absolutną i bezwstydną łatwiznę, i większość posta wygenerowałem używając ulubionej kombinacji klawiszy: ^C – ^V. Poniższa lista polskich imion została skompilowana z wydatną pomocą Wikipedii. Obejmuje ona zarówno imiona współczesne jak i starodawne.

Czytaj dalej »

Ładne kwiatki

Dziś krótko, ale zabawnie. Jakiś czas temu znajomi wyjechali na dwutygodniowe wakacje. Ponieważ mieszkamy względnie niedaleko, poprosili nas o podlewanie kwiatków.

Czytaj dalej »

Śmiech śmiechem, ale porządek musi być

Dziś krótka rozprawka na temat tego, jak w różnych firmach traktuje się zagadnienie blokowania ekranu w chwili odejścia od komputera. Ponieważ zdarzyło mi się w życiu pracować w kilkunastu różnych firmach (niektóre całkiem maleńkie, inne zatrudniające tysiące pracowników), mam dość dobre rozeznanie na temat tego, jak to wygląda w praktyce.

Czytaj dalej »

Musztarda po angielsku

Udało mi się dziś z rańca wyskoczyć z domu na dwie godzinki, w celu obejrzenia jednego z największych irlandzkich dolmenów. Trzyosobową wycieczkę zwołał Pendragon, więc zapewne za jakiś czas będzie można poczytać o tym na jego blogu.

Czytaj dalej »

Prawo a lewo

Natrafiłem dzisiaj na taką oto perełkę: http://bit.ly/MbCeGR W telegraficznym skrócie: jeżeli urządzasz imprezę i “puszczasz” na niej muzykę objętą prawami autorskimi, masz obowiązek zapłacić autorowi muzyki. Wielkość opłaty zależna jest od ilości ludzi uczestniczących w imprezie, a także od faktu czy do muzyki tańczono czy tylko jej słuchano (w przypadku …

Czytaj dalej »