Archiwa tagu: śmiesznie

W kosmosie grawitacja nie występuje

Odkryłem niedawno bloga, którego autor skrzętnie i bezlitośnie wytyka błędy i nonsensy rozmaitych współczesnych pseudowynalazków oraz pseudonaukowych pseudoteorii próbujących (mniej lub bardziej nieudolnie) podszywać się pod Prawdziwą Naukę.

Czytaj dalej »

Drukarka ze strychu

Zadzwonił do mnie niedawno sąsiad (tak, tak, teraz do sąsiadów się dzwoni, kiedyś się po prostu przychodziło) z pytaniem, czy mam drukarkę, bo on nie ma, w biurze mu akurat padła, a on musi pilnie.

Czytaj dalej »

Liczymy pstrąga

Przypuszczam, że każdy słyszał o starym, niezawodnym sposobie policzenia owiec w stadzie? Wystarczy policzyć nogi, a następnie wynik podzielić przez cztery.

Czytaj dalej »

Deszcz pada, czyli przesrane

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno – tzn. chyba tłuką, bo w biurze mam nieszczęście siedzieć w części centralnej – nie tylko nie siedzę przy oknie, ale nawet nie widzę żadnego w promieniu parunastu metrów.

Czytaj dalej »

Zdumiewające. Spisek?

Pierwszego grudnia, okrągłe 23 dni przed Wigilią, ilość dni istnienia niniejszego bloga zrówna się z moim porannym wzrostem wyrażonym w centymetrach. W dodatku liczba postów na blogu właśnie osiągnęła 234, a 23+4 to 27, trzecia potęga trójki!

Czytaj dalej »

Dwa cytaty

Dziś wrzucam dwa cytaty z jednej z moich ulubionych części “Świata Dysku”. A Terry-emu życzę długich lat w zdrowiu i radości. I niech będzie tak płodny literacko jak był przez ostatnich 28 lat.

Czytaj dalej »

Złota Śrubka

Dziś pójdę na łatwiznę i zamiast tworzyć, skorzystam z ^C – ^V. A mianowicie, przekleję tu jeden z moich ulubionych kawałów.

Czytaj dalej »

Samo Dobro

Dziś bardzo krótko chciałbym przedstawić Państwu pewną osobę. Przypuszczam, że dla większości czytelników jest to już postać dobrze znana – jednak mam nadzieję, że nie dla wszystkich. A zresztą, nawet jak już ktoś Go zna, na pewno chętnie sobie odświeży pewne podstawowe o Nim fakty.

Czytaj dalej »

Alternatywy

Mam znajomego, który babrał się przez większość swojego życia w branży dziennikarskiej, aż wreszcie osiadł sobie stabilnie w zakątku dużej korporacji, zupełnie nie związanej z dziennikarstwem. Facet jest trochę starej daty – na przykład pisze na klawiaturze w układzie polskim maszynistki (zamiast, jak Pan Bill przykazał, programisty). Nie jest też …

Czytaj dalej »