Yyyy, więc tego, ten

Jakkolwiek niewiarygodnie by to nie brzmiało, zdarzały mi się już gorsze tytuły wpisów na tym blogu.

W ramach poszukiwania inspiracji zajrzałem niedawno z głupia frant w najlepsze (w sensie: najwyżej punktowane) blogi na portalu zBLOGowani.pl, by ze zdumieniem stwierdzić, że mój nędzny Blogumił, który siedzi sobie w jakimś kompletnie zapyziałym i zarośniętym kurzem i pajęczynami zakątku Sieci, trafił w zeszłym miesiącu na podium w kategorii "Blog osobisty" - i to nie na trzecie, tylko na drugie miejsce.

I teraz nie wiem, cieszyć się z (kompletnie niezasłużonego) drugiego miejsca na podium, martwić się zwiększeniem ruchu na stronie (pewnie trzeba będzie napompować serwer! i większe wiadra z pakietami IP kupić!) czy też może oskarżyć portal zBLOGowani o manipulację wyników 😉

Tak czy siak, chwalę się bo drugiej takiej okazji może już nie być:

xpileu-podium-zblogowani-01

Przy okazji można podziwiać pomysłowość autorów serwisu Zblogowani.pl, którzy raczyli zauważyć mą fascynację prozą Stanisława Lema i zamiast widoku bieżącego wstawili jakiś stary widok blogu - właśnie z wpisem o Lemie. Niech żyją!

Mówią, że drugie miejsce jest gorsze niż trzecie. Bo nie dość, że się nie wygrało, to jeszcze jest się przedostatnim 😉 Ja tam nie wiem, nie znam się.

Aha, żeby nie było, że się tylko chwalę, dodam jeszcze off-topicowo, że na portalu zBLOGowani.pl odkryłem jak na razie kilka całkiem fajnych blogów. Wprawdzie portal najwyraźniej "specjalizuje się" w blogach modowo-kosmetycznych (tak przynajmniej domniemywywuję patrząc na ichnie "konkursy", które są niczym innym jak sposobem na reklamę), ale jednak jest tam też dużo innych, nie-kosmetycznych czytadeł. Kilka przykładowych odkryć, które niedawno trafiły do mojego czytnika (kolejność przypadkowa): Bobiko, Kac Killer, Bartłomiej Adamowicz, Myśli Napisane i wiele innych, których nie wymienię, bo mi się nie chce 😉

No, to by było na tyle. Teraz proszę podziwiać.

Czy coś.

10 komentarzy

  1. Ah w ten sposób mnie zauważyłeś. I dzieki wielkie za dodanie do obserwowanych – mam nadzieję, ze nie zawiodzę nadziei ;). Również dodałem do obserwowanych via rss, bo piszesz sensowne artykuły, niekonieczne z tych popularnych z tzw topoblogosfery 😉

    ps.: szkoda, ze disqusa nie masz 😛

    1. Mam konto Disqus i nawet używam go, kiedy zmusza mnie do tego sytuacja. Jednak próby wdrożenia Disqus na moim blogu (jak na razie dwie) skończyły się fiaskiem. Ludzie potrzebują prostoty, a Disqus wymaga założenia konta, poza tym nie do końca fair obchodzi się z danymi swoich użytkowników i w związku z tym nie każdemu pasuje. Ja akurat mam to gdzieś, ale niektórzy moi Czytelnicy już nie. A o Czytelników trzeba dbać, zwłaszcza że mam ich niewielu (mógłbym ich policzyć na palcach, i to bez zdejmowania butów). Więcej szczegółów tutaj – zapraszam do lektury w wolnej chwili : http://xpil.eu/niewielka-zmiana-na-blogu/

    2. Jeszcze co do Twojego komentarza odnośnie tematyki na xpil.eu – to jest bardziej taki publiczny pamiętnik / notatnik, niż blog z prawdziwego zdarzenia. Hołubię go od dobrych pięciu lat, bo pisanie sprawia mi frajdę, ale mam gdzieś (nie będę pisał dokładnie gdzie, bo słowo “dupa” jest nieładne i nie należy go używać publicznie… podobno) pisanie na tematy chwytliwe czy popularne. Nie chcę utonąć w tipsach, przepisach na pierogi czy burdach polityczno-religijnych. Bruce Lee twierdził, że ważniejsza jest jakość, dlatego w jego klasach kung-fu było zawsze bardzo mało uczniów. Na moim blogu jest niewielu Czytelników, ale są to ludzie, którzy najwyraźniej mają frajdę z poruszanych tu tematów. I tak ma być 😉

      1. Rozumiem i szanuję decyzję. 🙂 Ja swojego bloga tesz traktuję jako pamiętniki z którego niejednokrotnie korzystalem po dłuższym czasie. Choć czasem mam wrażenie, ze szkice (a takowe mam w evernocie) są bardzo dziecinne i nie nadają do szerszej publiki ;]

        1. Ja zamiast Evernote używam Keep do szybkich szkiców. Też zresztą o tym pisałem swego czasu, nie chce mi się teraz szukać…

            1. To jest kolejna zaleta blogu z ponad półtora tysiącem wpisów: ponieważ blog odzwierciedla moje poglądy i opinie na różne tematy, częstokroć prościej jest rzucić linkiem, niż tłumaczyć coś od zera. Niektórych to drażni, ale większość rozumie i akceptuje takie podejście.

Leave a Comment

Komentarze mile widziane.

Jeżeli chcesz do komentarza wstawić kod, użyj składni:
[code]
tutaj wstaw swój kod
[/code]