Monthly Archives: Grudzień 2013

Wpis numer siedemset czterdzieści: po grecku

Raz do roku, na ogół w okolicach połowy trzeciego tygodnia grudnia, przydarzają nam się święta bożego narodzenia. Sądząc po ogólnej rozpierdusze w mediach i sklepach, nie jesteśmy w tym odosobnieni – wygląda na to, że podobna heca przytrafia się w onym czasie wielu innym rodzinom w bliższym lub dalszym sąsiedztwie.

Read More »

Liczby taksówkowe

Jak głosi legenda, Srinivasa Ramanujan, indyjski matematyk, leżał kiedyś w szpitalu, kiedy odwiedzil go jego przyjaciel, również matematyk, G.H. Hardy. Hardy przyjechał taksówką numer 1729, o czym poinformował Ramanujana, dodając, że liczba 1729 jest raczej mało ciekawa.

Read More »

Pchełki są git

Od pewnego czasu obserwuję rosnącą popularność narzędzia GitHub. Jest to publiczny serwer do przechowywania i wersjonowania kodu. Postanowiłem spróbować – a że mam całkiem sporo pchełek VBA, SQL oraz (od niedawna) Python, założyłem dziś konto na GitHub po czym wrzuciłem tam wszystkie swoje pchełki.

Read More »

W uścisku Pythona

Jak się moi wierni Czytelnicy (a można ich policzyć na palcach pijanego pracownika tartaku) zdążyli zorientować, od czasu do czasu publikuję na łamach swego bloga pchełki. Dotychczas pchełki dzieliły się na dwie kategorie: VBA oraz SQL.

Read More »

Trafił swój na swego

Miałem wczoraj intensywną potrzebę przetłumaczenia na angielski pojęcia „zapalenie opon mózgowych”. Zaglądam sobie na ling.pl i widzę, że tłumaczy się to jako meninigitis.

Read More »

Deco Grudzień 2013

Dziś druga porcja dekupażowych wypocin mojej lepszej Połówki (pierwsza jest do obejrzenia tutaj). Tym razem, z racji pory roku, głównie motywy świąteczne. A więc bombki, ozdóbki, ale też pudełeczka, podstawki i inne pierdółki. Jeżeli któryś z Czytelników miałby chęć i ochotę na ręcznie spreparowaną ozdóbkę na choinkę…

Read More »

Ciągnij arytmetyczny

Kolega mi próbuje wmówić, że się mówi „ciąg” a nie „ciągnij”, ale ja tam swoje wiem. Chodzi o taki ciągnij, w którym kolejne wyrazy różnią się o tą samą wartość.

Read More »

Fruwające pachołki

Tym razem nie chodzi o pachołków reżimu (pamięta jeszcze ktoś ten skecz z Rewińskim?) tylko o zwykłe, czerwonobiałe plastikowe stożki przydrożne. Tak dziś wiało od rana, że pachołki zamiast – jak pambuk przykazał – grzecznie stać, turlały się radośnie wzdłuż chodników, wzbudzając niepokój stojących w pobliskich korkach kierowców.

Read More »

Przygoda w pizzerii

Usłyszałem wczoraj od znajomego przezabawną opowieść. Autentyk. Opowiadam w osobie pierwszej, bo mi tak zabawniej, ale to nie mnie się to przydarzyło, tylko temu znajomemu.

Read More »