66 powodów do uśmiechu, czyli co śmieszyło mnie we wrześniu 2018

Dziś będzie trochę powtórzeń (niektóre klamoty warto sobie odświeżyć od czasu do czasu), trochę świńtuszenia, trochę niecenzuralnego słownictwa, ale przede wszystkim kupa śmiechu. A od śmiechu wytwarzają się nam w organizmie endorfiny, czyli enzymy szczęścia, a tego nigdy za wiele.

Otwórz więc umysł, siądź sobie wygodnie i oglądaj. Smacznego!

 

2 komentarze

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.