24 powody do uśmiechu czyli co śmieszyło mnie w czerwcu 2019

Dzisiejsza lista będzie króciutka w porównaniu z poprzednimi. Ale proszę się nie martwić, będzie śmiesznie.

Jak co miesiąc uprzedzam lojalnie, oglądać za zamkniętymi drzwiami. Śmiesznie nie oznacza grzecznie! Jest jedna goła dupa, jest lekcja samoobrony, obejrzymy też zabawny filmik o osiołku stukającym w ekran smartfona, postrzelamy sobie do teściowej oraz pozgłębiamy tajniki interpunkcji.

Lecimy.

Dobór ksywki w grze on-line to nie żarty.
To już kiedyś było, ale śmieszy mnie nieodmiennie za każdym razem.
Reklama dźwignią handlu. I nawet się rymuje!
Antyfani Japka nabijają się bezlitośnie. Tym razem, uważam, całkiem słusznie.
To też już było, ale ponieważ dobre żarty są dobre, więc tego, ten.
Thanks from the mountain. A także tower me yourself.
Szczypiąki to zuooooo.
Cała prawda o finansach publicznych.
Kobuszewski jak zwykle bez pudła.
Jedni mówią, że wtranżalanie opłatka to kanibalizm, inni, że autoerotyzm jest homoseksualny – i weź tu, człowieku, bądź mądry…
Co prawda to prawda.
Jeden z lepszych filmików z osłem przed ekranem, jaki widziałem.
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
… dopóki się muszka ze szczerbinką nie zejdą…
Interpunkcja jest ważna. To mój zdecydowany faworyt w dzisiejszym zestawieniu.
A tu akurat mało zabawnie, za to bardzo prawdziwie. Czym człowiek starszy, tym celniejsze są takie spostrzeżenia…
#sprawdzoneinfo
A to powinno być poniedziałkowym mottem każdej prawdziwej biurwy!
Nie wiem kto wymyśla te definicje, ale należy mu się medal.
Na głowie kwietny ma wianek…
Faceci to jednak wiedzą jak skutecznie wychowywać dzieciaki. Szacun.
Cała prawda o projektantach interfejsów użytkownika. Jak coś się da spieprzyć, to użytkownik to spieprzy. Jak się nie da – też spieprzy.
– A ten obrazek to skąd? – Z dupy, kurna…
Na koniec szczypta ironii.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o