Co śmieszyło mnie w lutym 2017

Tym razem króciutka, ale (mam nadzieję) śmieszna lista obrazków, które dawały mi możliwość potrenowania mięśnia przepony brzusznej w zeszłym miesiącu.

Można śmiało oglądać w pracy, żadnych świństw nie przewiduję.

Zaczynamy od pastiszu na antyszczepionkowców. Z nich zawsze było, jest i będzie mnóstwo śmiechu 😉

Seria „Niezrozumiały człowiek” śmieszy mnie od dawna. Tym razem o myciu i liczebnikach.

Anatomia harleyowca.

Jeżeli nie zesrałbym się ze strachu, pewnie zawiesiłbym się szukając najkrótszej trasy z A do B.

Gra słówek nie do przecenienia.

Pamiętaj, nigdy nie wiąż się z przedstawicielem obcej rasy. Skutki będą opłakane.

Nigdy za wiele przypominania o prawdziwej roli telewizji w naszym życiu.

Brakujące ogniwo ewolucji, czyli połączenie polityki i mechaniki kwantowej.

Strażak Sam, anno domini 1908. Robi wrażenie.

No cóż.

Cała prawda o stworzeniu świata. Bez porządnego mieszadełka panu Bogu zeszłoby o wiele dłużej niż tydzień.

Najwięcej witaminy mają rednecków dziewczyny…

Właśnie dlatego nie należy wyciągać farfocli z sitka odpływowego.

Będę miał taką wycieraczkę.

Komentarz niepotrzebny.

Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Dostawa tego samego dnia obowiązuje.

Młodzież należy edukować w zakresie ekonomii. C’nie?

Szach, mat. Taaa.

„Zakaz przyprawiania ptaków”

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
xpilStefek5000lib Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
5000lib
Gość

Lubię wycieraczki z przesłaniem (nie mylić z posłaniem). Czasami myślę, że mnie by się taka przydała (przed drzwiami)

Stefek
Gość
Stefek

Coś krótki ten luty

%d bloggers like this: