Ogólne

Blogowa zabawa, edycja grudzień 2018

Na blogu 5000lib, którego jestem wiernym (choć po prawdzie trochę po łebkach) czytelnikiem od dość dawna, znalazłem niedawno link do mojego niby blogu, zakopany we wpisie o zabawie międzyblogowej mającej za zadanie szerzyć (a zapewne też dłużyć i głębić) wiedzę o polskiej blogosferze wśród polskiej blogosfery. Czyli takie trochę wzajemne obwąchiwanie sobie tyłków, ale co mi tam.

Zabawa polega, jak to często bywa, na udzieleniu odpowiedzi na X pytań (tu X=7 chociaż podobno działa też dla X=5). Oprócz tego należy też zamieścić trzy informacje na swój temat – tu pójdę na łatwiznę i przekieruję p.t. Czytelnika do strony [O ałtoże]”.

Zabawa ma też swoje logo, które należy u siebie umieścić, żeby się Liczyło, co niniejszym czynię:

Co do pytań, to jest ich w sumie czternaście: siedem zadanych przez blogera nominującego (w tym przypadku: 5000lib) i zaraz potem siedem zadanych przez nas i puszczonych dalej w eter.

Zaczniemy od pytań 5000lib:

Masz możliwość swobodnej podróży w czasie i przestrzeni, wymień siedem osób, z którymi chętnie byś się spotkał i zaprosił na kolację. -Dlaczego właśnie one? [Mogą być postaci prawdziwe ale też i fikcyjne].

  • Ijon Tichy, ponieważ w jego osobie ubiłbym dwa dzięcioły jednym kamieniem czyli poznał nie tylko głównego bohatera wielu powieści Stanisława Lema, ale też przy okazji niejako samego Autora, którego często z Tichym się utożsamia.
  • Andrzej Urbańczyk, bo w jego książkach zaczytywałem się za młodu i uważam go za jednego z bardziej wartościowych ludzi naszych czasów; jest też mistrzem gawędy, jestem więc głęboko przekonany, że nie wynudziłbym się w jego towarzystwie (relacja przeciwna nie jest, niestety, gwarantowana)
  • Mój ojciec, o którym w sumie niewiele wiem, a człowiek jednak ciekaw jest swoich korzeni.
  • Arek S. jak jeszcze żył, żeby mu powiedzieć, żeby pod żadnym pozorem nie wsiadał tamtego dnia na motor.
  • Jay Greene, połowa stycznia 1986 roku, żeby mu powiedzieć, żeby sprawdził jeszcze raz pieścień uszczelniający w silniku prawej rakiety dodatkowej.
  • Mój brat pod koniec 2013 roku, żeby mu powiedzieć, żeby uważał z szybką jazdą na motorze.
  • Ja sam sprzed tygodnia, żeby mi podać wyniki ostatniego losowania w Euro Millions, bo podobno szczęścia pieniądze nie dają, ale ich brak potrafi srodze dokuczyć.

Jaką umiejętność chciałbyś posiąść? Czego nauczyć? Nie chodzi o tajemną moc latania, albo widzenia przez ściany. Tylko zwyczajną, a pomocną w szyciu, wróć, zawróć, w życiu?

Dużo tego! Zastanawiałem się nad tym pytaniem dobrych 10 minut i dalej nie wiem. Dwie najbardziej prawdopodobne odpowiedzi to

  • (1) nauczyć się grać na fortepianie, żeby móc zaimprowizować muzykę w dowolnym stylu oraz
  • (2) nauczyć się przyrządzać rogan josh z chlebem naan. Niewykluczone, że jedną z tych umiejętności kiedyś posiądę…

Dokończ zdanie: Za czternastoma baśniami, za siedmioma bajkami…

…żył był sobie nieduży… …spała snem przedwiecznym… …mieszkał urody przedziwnej… …za trzema akapitami… …w królestwie, którego nie… a, wciórności, cóż to za durne pytanie jest! Nie odpowiem, bo nie. Tak będę leżał!

Szkoda, że nie nie wiedziałem o tym wcześniej… Czyli czego się ostatnio dowiedziałeś / nauczyłeś i dlaczego jest to dla Ciebie ważne?

Że z mojego zadupia jeździ kilka razy dziennie bezpośredni pociąg do centrum. Gdybym o tym wiedział wcześniej, nie musiałbym marnować czasu i kilometrówki na dojazdy samochodem do pracy.

Trzy tytuły (może być i więcej) książek mało znane, a warte przeczytania plus dwa zdania (może być i więcej) uzasadnienia, dlaczego warto sięgnąć.

  1. Aristoi” Waltera Jona Williamsa z 1992 roku. Książka bardzo popularna na Zachodzie, niezwykle jednak rzadko wspominana na naszym rodzimym podwórku. Całkiem zaawansowane Science Fiction z głębokim podłożem filozoficznym, w której światy realny i wirtualny przeplatają się w dość niebanalnym kalejdoskopie. Dodatkowy punkt za wprowadzenie czwartego (po męskim, żeńskim i nijakim) rodzaju gramatycznego.
  2. Przebiegum Życiae” Piotrka Czerwińskiego, za nietrywialny język i ciekawie pogmatwane wątki.
  3. Między innymi makabra” Jacka Sawaszkiewicza, za między innymi makabrę, a także bardzo lemowskie słowotwórstwo tu i ówdzie.
  4. Cztery Róże dla Lucienne” Rolanda Topora, za powodującą u co słabszych czytelników mdłości makabreskę w stylu pure-nonsense.

Co powiedziałbym młodszej o dziesięć lat wersji siebie samej/ samego?

Patrz punkt 7 odpowiedzi na pytanie #1 😉

Potrawa, której chciałbym spróbować to…

rogan josh, bo urywa kubki smakowe za każdym razem bez wyjątku.

To by było na tyle jeśli chodzi o pytania od 5000lib, teraz czas na zadanie własnych pytań, co jest czynnością o wiele trudniejszą, ponieważ trzeba Pomyśleć, a z tym u mnie na ogół krucho.

Co by tu…

  1. Czego się najbardziej bałeś/-aś będąc dzieckiem?
  2. Masz do wyboru (1) móc do końca życia czytać wyłącznie książki trzech wybranych autorów lub (2) móc do końca życia czytać nie więcej niż jedną książkę dowolnego autora. Co wybierzesz i dlaczego?
  3. Jakie jest Twoje najgroźniejsze uzależnienie? Odpowiedź uzasadnij.
  4. Masz możliwość bezpiecznego przejścia w stan hibernacji, możesz się obudzić po (1) trzech dniach (2) pięćdziesięciu latach lub (3) tysiącu lat. Zdecydujesz się? Jeżeli tak, co wybierzesz?
  5. Powieści fantastyczne: SciFi czy Fantasy? Dlaczego?
  6. Co sprawia Ci w życiu największą satysfakcję?
  7. Grasz na jakimś instrumencie? Jeżeli tak, to na jakim? Jeżeli nie, to jakiego najbardziej lubisz słuchać?

Pytania kieruję do bliżej nieokreślonej chmury wszystkich moich trzech Czytelników – można odpowiedzieć tutaj w komentarzu, a można u siebie na blogu (o ile się takowy posiada). W tym drugim przypadku poproszę o link do wpisu, żeby zachować ciągłość łańcuszka, czy coś.


Powiązane

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
xpil5000lib Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
5000lib
Gość

Ciekawe pytania, naprawdę zastanowiło mnie, drugie bo go nie rozumiem. Czy wybrane książki sztuk trzy, to przez całe życie? Po jednej książce dowolnego autora czyli całe życie tę samą? Jakby nie było nie potrafię wybrać, bo i dlaczego? Mam niepostanowienie na ten rok, czytać mniej, niezależnie od opcji.
Zastrzeliłeś mnie z pytaniem o hibernację, i to (oraz przedświąteczny galop)było powodem zwłoki odpowiedzi. To czy się zdecyduję, zależało by od momentu kiedy miałabym takiemu zabiegowi się poddać.

Niech Twoj dzień będzie dobrym.
A

Check Also

Close
Back to top button
Close
%d bloggers like this: